Legendarny piłkarz Barcelony: To najlepsza Barca w historii
Michael Laudrup, legendarny duński zawodnik przyznał, że obecna drużyna Barcelony jest dużo lepszą ekipą niż ta, w której on sam miał przyjemność grać.
Słynny „Dream Team” w którego barwach błyszczał przed laty Laudrup, był dowodzony przez legendarnego Johana Cruyffa. Zdaniem Laudrupa nawet tamta jedenastka nie może jednak równać się z Lionelem Messim i spółką.
– „Dream Team” nie był stworzony poprzez zakup czterech z dziesięciu najlepszych wówczas graczy na świecie. Stanowiliśmy zgraną ekipę, ale przede wszystkim pracowaliśmy nad poznaniem się nawzajem. Dopiero osiągając tak duży stopień zrozumienia można uformować wielki zespół. Drużyna Franka Rijkaarda a przede wszystkim jedenastka Josepa Gaurdioli to w dużej mierze wielkie indywidualności, które tworzą razem piękną całość. Najlepszy wśród nich jest Messi, ale tuż za nim są Andres Iniesta, Pedro, David Villa, Xavi i Dani Alves – stwierdził Laudrup.
– Choć obecna Barcelona jest w moim odczuciu lepszą ekipą, niż zespół, w którym ja grałem, to wciąż widzę na boisku tą samą filozofię. Cruyff to wszystko zapoczątkował. Pokazał nam w jaki sposób mamy poruszać się na murawie, jak się ustawiać, jak bronić. Nie jest ważne, czy w przyszłości odejdą Guardiola czy też Carles Puyol, ponieważ w ich miejsce przyjdą nowi i będą kontynuowali dzieło rozpoczęte wiele lat temu – podsumował były reprezentant Danii.
FC Barcelona ukarana za rozmowy z Alvarezem! Śmieszna grzywna
FC Barcelona została ukarana przez Hiszpańską Federację Piłkarską za prowadzenie rozmów w sprawie Juliana Alvareza bez wcześniejszego poinformowania Atletico Madryt. Sprawa ciągnęła się od lata, kiedy klub ze stolicy Hiszpanii złożył oficjalną skargę.
Kylian Mbappe wywołał ogromną burzę. Transmisję La Liga zawieszone
Kylian Mbappe jedną, niefortunną wypowiedzią wywołał potężną burzę. Chińczykom tak mocno się to nie spodobało, że transmisje rozgrywek La Liga w tym kraju zostały tymczasowo zbanowane.
W niedzielny wieczór FC Barcelona musiała przełknąć gorzką pigułkę, przegrywając z Realem Madryt 1:2. Hansi Flick i spółka nie mogą być zadowoleni z przebiegu boiskowych wydarzeń, za to z zastrzyku gotówki, jaki przyniosło to spotkanie, ukontentowana może być klubowa księgowa.