Lechia Gdańsk zaprezentowała się z dobrej strony w meczu wyjazdowym z Pogonią Szczecin. Przyjezdni odnieśli pewne zwycięstwo, a zadecydowała o tym udana pierwsza połowa meczu.
Przed rozpoczęciem spotkania Lechia Gdańsk traciła do Pogoni cztery punkty w ligowej tabeli. Ta strata została znacznie zniwelowana, gdyż gdański zespół poradził sobie bardzo dobrze na terenie rywala.
Na prowadzenie przyjezdni wyszli w 33. minucie spotkania. Wówczas bardzo dobrą indywidualną akcją popisał się Maciej Makuszewski, który posłał piłkę między nogami bezradnego bramkarza Pogoni.
Kibice na stadionie w Szczecinie nie mieli powodów do radości, gdyż po kilku minutach ich zespół przegrywał już 0:2. Tym razem Makuszewski ładnie urwał się na skrzydle i dośrodkował do ZauraSadajewa. Zawodnik Lechii sprytnym przyjęciem zgubił rywala i pokonał Radosława Janukiewicza.
W drugiej części gry kolejnych goli już nie zobaczyliśmy, chociaż bardzo dobrą sytuację miał między innymi Sadajew. Pogoń ostatecznie przegrała 0:2, a po raz kolejny w tym sezonie presji nie wytrzymał Dariusz Wdowczyk. Szkoleniowiec Portowców został odesłany przez arbitra w końcówce spotkania na trybuny.