Czy Lech Poznań ma szanse w dwumeczu z FC Basel? Wielu komentatorów uważa, że są one niewielkie, jednak zdaniem Ryszarda Komornickiego, Kolejorz wcale nie stoi na straconej pozycji.
Jakie szanse w dwumeczu z Bazyleą ma Lech Poznań (foto: Ł.Skwiot)
Ekipa z Bazylei to etatowy uczestnik europejskich pucharów. W ostatnich latach Szwajcarzy dochodzili do fazy pucharowej Ligi Mistrzów i Ligi Europy, pokonując po drodze kilku wyżej notowanych przeciwników.
Czy to jednak oznacza, że Lech stoi na z góry straconej pozycji? Nic bardziej mylnego. – Lech musi wznieść się na wyżyny swoich umiejętności. Jeśli Kolejorz zagra na 90 proc., to na pewno nie wygra. Grając przeciwko Bazylei, trzeba nastawić się na wojnę – powiedział wspomniany Komornicki.
– Przeciwnikowi nie wolno okazywać za dużo szacunku. Nie wolno grać asekuracyjnie. Nie ma się czego bać! Nie wolno jednocześnie oczekiwać, że Bazylea będzie słaba, zmęczona albo dokona rotacji w składzie. Słabości Szwajcarów trzeba obnażyć, a ich butę ukarać. Bo nie taki diabeł straszny jak go malują – dodał w rozmowie z dziennikiem „Polska The Times”.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.