Viktoria Pilzno wygrała z Olympique Lyon 2:1, ale w pierwszym spotkaniu francuski klub pokonał rywali 4:1 i to on zameldował się w ćwierćfinale Ligi Europy.
Trzeba przyznać, że piłkarze Viktorii bardzo ambitnie walczyli o odrobienie strat. Tym bardziej, że do przerwy przegrywali 0:1 – gola do szatni strzelił Bafetimbi Gomis.
W drugiej części gospodarze ruszyli do ataków. W 60. minucie bramkę zdobył Daniel Kolar, który wykorzystał dośrodkowanie z prawej strony. Ledwie dwie minuty później było już 2:1, a na listę strzelców wpisał się Stanislav Tecl.
Przez ostatnie pół godziny czeska drużna miała doskonałe szanse na zdobycie bramki – m.in. rzut karny zmarnował Tecl – ale gole już nie padły. Sędzią głównym tego spotkania był Szymon Marciniak i oprócz drobnych błędów w końcówce, może być zadowolony ze swojej postawy.
W innym meczu Valencia spokojnie wygrała z Łudogorcem Razgrad 1:0 (w dwumeczu 4:0). Jedyną bramkę w 59. minucie zdobył Francisco Alcacer.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.