Oszczędnie, acz skutecznie. W takim stylu Manchester United wyeliminował AC Milan i zameldował się w ćwierćfinale Ligi Europy.
Solskjaer wiedział, kogo wprowadzić na murawę w pierwszej kolejności. (fot. Reuters)
Po pierwszym starciu obu drużyn, w którym ekipa z Włoch doprowadziła w doliczonym czasie gry do remisu, Ole Gunnar Solskjaer przyznał, że konieczność atakowania i zdobycia bramki w rewanżu wyjdzie jego drużynie na dobre. Że będzie jej to odpowiadać. Że lepiej idzie jej, kiedy musi grać ofensywnie i bezpośrednio.
O ile Norweg miał rację, o tyle w pierwszej połowie Czerwone Diabły nie wyglądały na zespół, któremu cokolwiek odpowiada. Atakowały raczej niepewnie i niemrawo. Oddały cztery strzały, spośród których tylko jeden był celny. Najlepszą okazję na otwarcie wyniku miał nie żaden z gości, a gracz gospodarzy. W 45. minucie Rade Krunić znalazł się w polu karnym, dopadł do dośrodkowania, lecz nie był w stanie skierować piłki do bramki.
Tuż po przerwie Manchester United wreszcie ruszył do przodu zdecydowanie. Opłaciło się. Na listę strzelców wpisał się wracający po wyleczeniu urazu Paul Pogba, który chwilę wcześniej zastąpił Marcusa Rashforda.
Odpowiedzią na wejście Francuza było pojawienie się na murawie Zlatana Ibrahimovicia. Efektu nie udało się jednak powtórzyć. Tym razem Milan nie odrobił strat.
W ćwierćfinale Ligi Europy wystąpią gracze Solskjaera. Już jutro okaże się, z kim zmierzą się tym razem.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.