Już dawno Liga Europy nie była tak emocjonująca, jak w tym sezonie. Wystarczy spojrzeć na pary 1/8 finału tych rozgrywek. Niezwykle silna włoska para Juventus – Fiorentina, derby Sewilli, starcie FC Porto z SSC Napoli, czy w końcu mecz Tottenhamu Hotspur z Benfiką Lizbona. Piłkarscy fanatycy nie mają prawa dzisiaj narzekać!
Już od godziny 19:00 czekają nas ogromne emocje. O tej porze na boisko wybiegną między innymi piłkarze w Portugalii, gdzie FC Porto podejmować będzie SSC Napoli. Gospodarze w ostatnich tygodniach zmagali się z pewnymi problemami, a ich kulminacją było pożegnanie z dotychczasowym trenerem Paulo Fonsecą. Tymczasowo posadę szkoleniowca objął Luis Castro, pod którego wodzą Smoki przerwały zawstydzającą serię bez wygranej w lidze i rozgromiły w weekend 4:1 FC Arouca. Większa stabilizacja panuje w SSC Napoli, które również nie zawsze w tym sezonie gra na miarę oczekiwań, ale duży kredyt zaufania otrzymał Rafa Benitez. Hiszpan potrafi wygrywać w europejskich pucharach, co już niejednokrotnie udowadniał. Ostatnią edycję Ligi Europy wygrał właśnie Benitez, ale prowadząc wówczas Chelsea, dzięki czemu bez wątpienia zapracował na angaż w Neapolu.
Co nas jeszcze dzisiaj czeka poza hitem w Porto? Przed trudnym zadaniem stanie inny portugalski zespół – Benfika Lizbona. Ubiegłoroczni finaliści tych rozgrywek zagrają na wyjeździe z Tottenhamem Hotspur. Angielskie zespoły znane są co prawda z tego, że Ligę Europy traktują czasami nie do końca poważnie, ale tym razem tak nie będzie. Koguty w tym sezonie często zawodzą, a po ostatniej porażce 0:4 z Chelsea w Premier League muszą się zrehabilitować.
Emocji nie zabraknie także w parach, w których zagrają ze sobą zespoły z tych samych krajów. Betis podejmie Sevillę, natomiast Juventus zmierzy się przed własną publicznością z Fiorentiną. – Chcemy kontynuować naszą przygodę w Lidze Europy. Są to rozgrywki, dzięki którym możemy nabrać doświadczenia na arenie międzynarodowej. Liczę na dobre spotkanie – zapowiedział Antonio Conte. Piłkarzy Starej Damy do jak najlepszej gry motywować nie trzeba, gdyż finał tegorocznej edycji LE rozegrany zostanie w Turynie.
1/8 finału Ligi Europy
PFC Ludogorets Razgrad – Valencia CF (19:00) Typ PilkaNozna.pl: 2
FC Porto – SSC Napoli (19:00) Typ PilkaNozna.pl: X
FC Basel – Red Bull Salzburg (19:00) Typ PilkaNozna.pl: 1
AZ Alkmaar – Anży Machaczkała (21:05) Typ PilkaNozna.pl: 1
Olympique Lyon – Viktoria Pilzno (21:05) Typ PilkaNozna.pl: 1
Sevilla FC – Real Betis (21:05) Typ PilkaNozna.pl: 1
Tottenham Hotspur – Benfica Lizbona (21:05) Typ PilkaNozna.pl: 1
Juventus Turyn – ACF Fiorentina (21:05) Typ PilkaNozna.pl: 1
Transmisje dzisiejszych meczów
Łudogorec Razgrad – Valencia CF (19:00 – Canal Plus Family) FC Basel – Red Bull Salzburg (19:00 – nSport) FC Porto – SSC Napoli (19:00 – Canal Plus Sport) Tottenham Hotspur – Benfica Lizbona (21:05 – TVN Turbo / nSport) Sevilla FC – Betis Sewilla (21:05 – Canal Plus Family) Juventus Turyn – ACF Fiorentina (21:05 – Canal Plus Sport)
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.