Olympique Marsylia zremisował 2:2 z Lazio Rzym w meczu 4. kolejki fazy grupowej Ligi Europy. Wynik spotkania otworzył z rzutu karnego Arkadiusz Milik.
W 30. minucie spóźniony Francesco Acerbi powalił na ziemię w obrębie pola karnego wybiegającego na czystą pozycję Arkadiusza Milika. Początkowo sędzia nie odnotował faulu, ale jego błąd naprawił VAR, którzy dostrzegł przewinienie i nakazał wskazać na wapno.
Tak też się stało. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł sam poszkodowany. Milik w sposób nie pozostawiający żadnych wątpliwości zamienił karnego na gola. Uderzył w prawy róg, podczas gdy bramkarz rzucił się w lewą stronę. Dla Polaka było to drugie trafienie w bieżącym sezonie.
Olympique zasłużenie objął prowadzenie, lecz jednocześnie w szybki tempie równie sprawiedliwie roztrwonił bramkową przewagę, popełniwszy dziecinnie proste błędy w szeregach obronnych, co bezlitośnie wykorzystali piłkarze Lazio.
Tuż przed przerwą po zamieszaniu w polu karnym piłka trafił wprost pod nogi Felipe Andersona, który w najlepiej odnalazł się w chaosie, dzięki czemu przez nikogo nie niepokojony z bliskiej odległości skierował futbolówkę do siatki.
Zaś tuż po przerwie defensywna „OM” zachowała się jeszcze gorzej. Valentin Roger podał do Wiliama Saliby, jednak ten nie zdołał opanować piłki, którą przejął rozpędzony Ciro Immobile, a dal niego takie okazje są tylko formalnością.
Ostatnie słowo należało jednak do podopiecznych Jorge Sampaoliego, którzy byli stroną przeważającą, a momentami wręcz dominującą, lecz finalnie musieli zadowolić się tylko remisem. Wszystko za sprawą Dimitri Payet, który był gdzie być powinien i rozstrzygnął losy spotkania.
Z podziału punktów naturalnie bardziej zadowolone jest Lazio, które pozostaje drugie w tabeli grupy E, utrzymując jednopunktową przewagą nad trzecim Olympique.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.