Grupa A Ligi Europy była jedną z grup, w której o awans do fazy pucharowej do końca walczyły trzy zespoły. Ostatecznie na wiosnę na europejskiej scenie wciąż występować będą piłkarze Anży Machaczkała oraz Liverpool’u FC.
Niespodzianki w postaci odpadnięcia dotychczasowego lidera z Rosji nie było. Mogło się tak stać tylko w takiej sytuacji, w której Rosjanie wysoko przegraliby z Young Boys, a jednocześnie Liverpool FC wygrałby na wyjeździe z Udinese.
Ostatecznie piłkarze z Premier League pokonali Włochów 1:0, a Szwajcarzy Rosjan 3:1 (trzecia bramka padła w samej końcówce), ale był to wynik zbyt niski, aby ekipa Young Boys mogła cieszyć się z awansu do kolejnej fazy. Ostatecznie na wiosnę w Lidze Europy wciąż podziwiać będziemy grę Anży i Liverpool’u FC.
W szerokiej kadrze Udinese na czwartkowe starcie z Liverpool’em FC zabrakło zarówno Wojciecha Pawłowskiego, jak i Piotra Zielińskiego. Młody zawodnik znad Wisły zaliczył w miniony weekend debiut w seniorskim zespole z Udine.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.