Zdecydowanym faworytem w grupie L Ligi Europy jest Chelsea Londyn. Dzisiaj The Blues nie bez problemów ograli MOL Vidi FC.
W pierwszej kolejce Chelsea na wyjeździe minimalnie ograła PAOK Saloniki. Tym razem The Blues na własnym terenie zmierzyli się z węgierskim MOL Vidi FC.
Zgodnie z oczekiwaniami szkoleniowiec Chelsea na mecz z rywalem o znacznie mniejszym potencjale postawił na dosyć eksperymentalny skład. Pomimo tego przewaga The Blues nawet przez chwilę nie podlegała dyskusji.
Przez całą pierwszą część gry gospodarze atakowali i nie dawali żadnych szans MOL Vidi FC. Przewaga Chelsea była przygniatająca, ale w pierwszych 45 minutach gry nie widzieliśmy goli.
Swoją przewagę The Blues na bramkę zamienili dopiero w 70. minucie gry. To wtedy Willian bardzo dobrze dograł do Alvaro Moraty, któremu nie pozostało nic innego, jak wykorzystanie świetnej okazji.
Do końca spotkania The Blues kontrolowali wydarzenia na murawie. Po sporych męczarniach Chelsea zwyciężyła i zainkasowała kolejne trzy punkty w fazie grupowej Ligi Europy.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.