Fenerbahce awansowało do 1/8 finału Ligi Europy. Turcy zremisowali w czwartkowy wieczór z Lokomotiwem Moskwa (1:1), a w dwumeczu wygrali (3:1) i mogli się cieszyć z promocji do kolejnej rundy. Wszystko o Lidze Europy na PiłkaNożna.pl – KLIKNIJ!
Pierwsze spotkanie w Stambule padło łupem piłkarzy Fenerbahce, którzy wygrali (2:0). Taki wynik stawiał ich przed rewanżem w bardzo korzystnej sytuacji, a każdy gol strzelony w drugim meczu sprawiał, że ich awans byłby praktycznie pewny.
Lokomotiw nie zamierzał jednak odpuszczać i starał się jak najszybciej zdobyć bramkę kontaktową. Udało się dopiero pod koniec pierwszej połowy, a do siatki trafił Aleksandr Samiedow.
Gospodarze naciskali, starali się o drugiego gola, jednak nie dali rady odrobić strat. Co więcej, to Fenerbahce mogło się cieszyć z bramki, a konkretnie z trafienia Mehmeta Topala.
Wynik remisowy oznacza, że w dwumeczu lepsi okazali się Turcy i to właśnie oni zagrają w 1/8 finału Ligi Europy. Z kim się tam zmierzą? Tego dowiemy się w piątek po godzinie 13, kiedy w siedzibie UEFA w Nyonie odbędzie się losowanie.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.