Liverpool pewnie wykonał swoje zadanie i już w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Europy niemal zapewnił sobie awans. The Reds pokonali Spartę Praga na wyjeździe 5:1.
Liverpool pewnie wykonał swoje zadanie. The Reds przyjechali do Czech jak po swoje i kompletnie bez żadnego problemu ograli Spartę Praga aż 5:1. Wynik ten jest niemal przesądzający w kontekście awansu do ćwierćfinału rozgrywek Ligi Europy.
Już po pierwszej połowie LFC mieli trzybramkową przewagę. W początkowych minutach z rzutu karnego trafił Mac Allister, później dubletem popisał się DarwinNunez.
Tuż po przerwie gola Sparcie sprezentował Conor Bradley. Młody, angielski obrońca chwilę po tym jak pojawił się na boisku wbił piłkę do własnej bramki.
W dalszym etapie meczu wynik podwyższył Luis Dias oraz Dominik Szaboszlai.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.