Crvena zvezda nie dała się pokonać włoskiej drużynie. Gospodarze w ostatnich sekundach spotkania zdołali wyrównać stan meczu i ostateczne zremisować z mediolańczykami.
Gianluigi Donnarumma dwukrotnie wyciągał piłkę z siatki (foto: Reuters)
Piłkarze Milanu świetnie rozpoczęli spotkanie w Belgradzie, w 13. minucie Theo Hernandez wpakował futbolówkę do siatki, jednak system VAR nie uznał trafienia mediolańczyków. Przez całą pierwszą odsłonę włoska drużyna dominowała, jednak w niektórych momentach piłkarze Crveny tworzyli zagrożenie pod bramką Donnarummy.
W 42. minucie Radovan Pankov skierował piłkę do własnej siatki i Milan objął prowadzenie na kilka minut przed przerwą.
Początek drugiej połowy należał do gospodarzy, którzy byli więcej czasu gry przy piłce i tworzyli ciekawe akcje na połowie rywala. W 51. minucie Alessio Romagnoli zagrał ręką w obrębie własnego pola karnego i sędzia wskazał na rzut karny, gola z jedenastego metra zdobył Guelor Kanga.
Radość Crveny nie trwała długo, niecałe dziesięć minut później Milan również otrzymał rzut karny, okazję pewnie wykorzystał Theo Hernandez. Od 77. minuty serbska drużyna grała w osłabieniu, czerwoną kartkę otrzymał Milan Rodić, który co ciekawe cztery minuty wcześniej pojawił się na placu gry.
Gdy wydawało się, że Milan wygra na „Marakanie”, w doliczonym czasie gry Milan Pavkov trafił do siatki i dał swojej drużynie niespodziewany remis w starciu z Milanem.
Przed meczem na San Siro faworytem do awansu są rzecz jasna Rossoneri, którzy z Serbii przywożą dwubramkową zaliczkę.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.