Wielki hit Ligi Europy bez zwycięzcy. FC Barcelona remisuje u siebie z Napoli 1:1. Bramkę przyjezdnym zdobył Piotr Zieliński, który był czołowym zawodnikiem drużyny spod Wezuwiusza.
Zieliński z kolejnym trafieniem w barwach Napoli (fot. Reuters)
Pierwsze minuty spotkania na Camp Nou niczym się nie wyróżniały. FC Barcelona spokojnie rozgrywała piłkę w środkowej części rywala. Dopiero w 22. minucie Napoli przeprowadziło pierwszą, groźną akcję w tym spotkaniu. Victor Osimhen był w dogodnej sytuacji do oddania strzału, jednak piłka po jego uderzeniu wpadła wprost w Ter Stegena.
W 29. minucie włoska drużyna objęła prowadzenie po trafieniu Piotra Zielińskiego! Polski zawodnik po raz kolejny wpisał się na listę strzelców w starciu z silniejszym rywalem. Tym razem polski zawodnik mocno uderzył z obrębu pola karnego – pierwszy strzał obronił bramkarz Blaugrany, Zieliński zdążył jednak dobić futbolówkę i tym razem mocnym uderzeniem posłał ją prosto do siatki.
Napoli dowiozło prowadzenie do przerwy. FC Barcelona grała bardzo słabo, najlepszą sytuację zmarnował Ferran Torres, który przestrzelił z dogodnej sytuacji. Napoli również nie pokazało nic szczególnego, jednak to wystarczyło, aby schodzić do szatni z korzystnym wynikiem.
W 58. minucie Barcelona otrzymała rzut karny po bardzo kontrowersyjnej sytuacji. Adama Traore wstrzelił piłkę w pole karne i Jose Jesus o milimetry musnął piłkę – ta nawet nie zmieniła trajektorii piłki. Arbitrowi to wystarczyło, aby po krótkim sprawdzaniu na VAR podyktować jedenastkę, którą na gola zamienił Torres.
Podczas drugiej połowy brakowało okazji strzeleckich. Barcelona była bardziej aktywna, jednak przez rażącą nieskuteczność nie wykorzystała żadnej sytuacji.
Zieliński zagrał w tym meczu 81 minut i jego gra zasługuje na wysoką notę. Polak oprócz zdobytej bramki był aktywny w rozegraniu i brał udział w konstruowaniu akcji na połowie Barcelony.
Kwestia awansu pozostaje otwarta. Żadna z drużyn nie zbliżyła się do awansu do 1/8 finału Ligi Europy i trudno w tej chwili przewidzieć, kto ma większe szanse na przepustkę do kolejnej rundy.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.