Arsenal
awansował do ćwierćfinału Ligi Europy. W rewanżowym meczu 1/8
finału tych rozgrywek Kanonierzy przed własną publicznością
pokonali 3:0 Stade Rennes.
Foto: Matthew Childs/Reuters
Rozegrane
przed tygodniem we Francji pierwsze spotkanie tych zespołów
zakończyło się niespodziewanym zwycięstwem 3:1 gospodarzy. W
rewanżu Arsenal musiał więc odrabiać straty: londyńska drużyna
dokonała tej sztuki i to z nawiązką.
Czwartkowy
mecz rozgrywany na Emirates Stadium rozpoczął się znakomicie dla
angielskiego zespołu. Arsenal potrzebował zaledwie pięciu minut,
aby wyjść na prowadzenie: gospodarze skonstruowali piękną akcję,
którą celnym strzałem z bliskiej odległości sfinalizował
Pierre-Emerick Aubameyang (na zdjęciu). Asystę przy golu Gabończyka zaliczył
Aaron Ramsey.
Zaledwie
dziesięć minut później było już 2:0. Tym razem Aubameyang
dośrodkował z linii końcowej, a Ainsley Maitland-Niles uderzeniem
głową skierował piłkę do siatki.
Wygraną
Kanonierów przypieczętował Aubameyang. Gospodarze ponownie
przeprowadzili efektowną, składną akcję: z lewego skrzydła Sead
Kolasinać znakomicie podał wzdłuż bramki, zaś 29-letni napastnik
jedynie dopełnił formalności.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.