W jednym z najciekawszych meczów 25. kolejki ligi hiszpańskiej Espanyol Barcelona rozgromił aż 4:1 Real Sociedad.
Pierwsza połowa tego spotkania nie była zbyt widowiskowa, jednak tuż przed gwizdkiem sędziego kończącego pierwszą część gry padły dwa gole. Oba zostały strzelone przez zawodnika Realu Sociedad, Daniego Estradę. 24-letni Hiszpan w 42. minucie skierował piłkę do własnej siatki. Strzał oddawał wówczas wbiegający w pole karne Alvaro, ale zamiast do bramki, trafił wprost w interweniującego pomocnika gości. Espanyol nie długo cieszył się z gola, gdyż Estrada dobiegł do piłki dośrodkowanej z rzutu rożnego i strzałem głową doprowadził do wyrównania. Na listę strzelców wpisali się również: Jose Callejon i Javi Marquez odpowiednio w 81. i 90. minucie.
Wynikiem 2:2 skończył się mecz Atletico Madryt z Sevillą. Przed meczem na Vicente Calderon trudno było wskazać zdecydowanego faworyta, gdyż obie drużyny w tym sezonie spisują się poniżej oczekiwań. Mimo, iż to goście dwukrotnie wychodzili na prowadzenie pojedynek zakończył się podziałem punktów.
Bezbramkowym remisem zakończyło się z kolei starcie Sportingu Gijon oraz Realu Saragossa.
Barcelona wygrała w wyjazdowym spotkaniu z Mallorcą 3:0. Drużyna Josepa Guardioli w pierwszej połowie stworzyła sobie tylko jedną dogodną sytuację na strzelenie gola i wykorzystał ją Lionel Messi w 38. minucie. Na 2:0 podwyższył w drugiej połowie rewelacyjnie spisujący się w tym sezonie David Villa. Hiszpan wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem gospodarzy. Wynik na 3:0 ustalił Pedro Rodriguez.
W sobotę późnym wieczorem Real Madryt rozegra mecz z Deportivo La Coruna. Jednak nawet, jeśli Królewscy wygrają to spotkanie, liderem tabeli i tak pozostanie Barcelona.
Media: Vinicius opuści El Clasico? Brazylijczyka czeka dłuższe zawieszenie
Wszystko wskazuje na to, że Vinicius Jr nie zagra w zbliżającym się wielkimi krokami klasyku. Z uwagi na czerwoną kartkę w meczu z Villarrealem, Brazylijczyk może pauzować aż trzy mecze.
Co tu się wydarzyło? Wszyscy świętowali gola Viniciusa, skończyło się czerwoną kartką [WIDEO]
W 71. minucie Vinicius Junior pokonał bramkarza Villarrealu, czego od razu pobiegł mu pogratulować Jose Mourinho. Okazało się jednak, że Vini w trakcie akcji pociągnął rywala za włosy, co skończyło się wykluczeniem go z boiska.