Przejdź do treści
La Liga dla Karbownika

Polska Ekstraklasa

La Liga dla Karbownika

Fakt, że osoba młodego zawodnika Legii Warszawa wzbudziła zainteresowanie w silnych klubach Primera Division jest w pełni zrozumiały, a nawet oczywisty. Takich piłkarzy jak Karbownik nigdzie bowiem nie ceni się równie mocno, jak w Hiszpanii.

(fot. Piotr Kucza / 400mm.pl)

LESZEK ORŁOWSKI

Jak dawno ustalili naukowcy, język determinuje postrzeganie rzeczywistości. Polski słownik piłkarski zaś nie jest zbyt bogaty, zwłaszcza w porównaniu ze słownikiem włoskim bądź hiszpańskim. W tym ostatnim istnieje oto termin lateral (lateral: boczny), który w polszczyźnie nie ma odpowiednika. U nas mamy bocznych obrońców, nawet jeśli ofensywnych, to jednak zawsze obrońców, a w Hiszpanii z tyłu przy liniach autowych grają zawodnicy, których boiskowych zadań nie definiuje żadne słowo odnoszące się do gry defensywnej. Są oni określani właśnie jako laterales – boczni. Lateral to futbolista, który z zasady i regularnie uczestniczy w grze ofensywnej; nie jest to dla niego żadna opcja, żadna wartość dodana, jak w przypadku bocznego obrońcy, lecz obowiązek. Oczywiście ma też zadania defensywne, ale przecież i napastnicy nie są od nich całkiem wolni.

Wielu polskich ekspertów twierdzi, że Karbownik jest świetnym piłkarzem, ale powinien grać w pomocy, bo nie nadaje się na obrońcę, jako że zbyt słabo broni. Święta racja! Tyle że gdyby w Polsce byli laterale, a nie boczni obrońcy, nikt by podobnej opinii nie wygłosił. Karbownik jest bowiem po prostu wzorcem laterala. Jako taki nie mieści się w polskim futbolu, nie do końca pasowałby też do angielskiego (left back), natomiast hiszpański ma dla niego definicję, więc ma dla niego także rolę. Skąd się u nas wziął ktoś taki, jak się ulągł, kto go nauczył tego stylu gry? Otóż zapewne nikt: Michał Karbownik jest samorodkiem, bryłką złota znalezioną na pustyni. Cuda zdarzają się wszędzie.

Sevilla – zasady Monchiego

Hiszpanie wychowują wielu znakomitych laterali, ale nie ma mowy o nadprodukcji. Nie jest to bowiem proces łatwy. Trzeba znaleźć zawodnika z talentem do biegania – tak jest, talentem, bo połączenie biegania ustawicznego z bieganiem interwałowym nie jest rzeczą łatwą. Biegacze, jak wiadomo, dzielą się na szybkościowców i wytrzymałościowców, a lateral musi być i maratończykiem, i sprinterem. Potem trzeba nauczyć go biegać mądrze, a w końcu wyposażyć w arsenał techniczny nie gorszy niż ten, którym dysponują ofensywni pomocnicy. Lateral wysokiej klasy musi nie tylko zasuwać wzdłuż linii i centrować, ale także winien umieć rozegrać akcję na ostatniej tercji boiska, zaatakować środkiem, przerzucić grę na drugą stronę. Karbownik to wszystko potrafi. A Hiszpanie takich zawodników szukają po całym świecie, jak szuka się rzadkich, a niezbędnych ingrediencji do dania, bez którego nie można się obejść.

Słowa agenta Karbownika, Mariusza Piekarskiego, że legionistą zainteresowany jest (ściślej – był przed wybuchem epidemii) klub z czołowej czwórki tabeli La Liga, od razu skierowały wzrok hiszpańskich dziennikarzy na Sevillę. Real i Barca bowiem jeśli by się zaciekawiły Polakiem na tym etapie jego kariery, to raczej jako kandydatem do zespołu rezerw, a Sociedad obok weterana Nacho Monreala ma diablo zdolnego Aihena Munoza. Na Ramon Sanchez Pizjuan będzie natomiast w przyszłym sezonie wakat na lewej obronie, bo obecny hegemon, Sergio Reguilon, jest tylko wypożyczony z Realu Madryt. Znalezienie się Karbownika na liście Monchiego jest rzeczą oczywistą; dyrektor sportowy Sevilli bada rynek tak gruntownie i starannie, że żaden zawodnik o tak wielkim talencie jak legionista nie pozostanie niezauważony. Równie oczywiste jest jednak to, że prawdopodobieństwo transferu tego futbolisty do SCF jest znikome. 

Monchi bowiem kupując piłkarzy, kieruje się nie tylko ich klasą piłkarską, skalą talentu (pod tym względem oczywiście Karbownik przeszedłby każde kwalifikacje). Bierze pod uwagę także wiele innych kryteriów, a z ich spełnieniem jest o wiele gorzej. Dyrektor sportowy Sevilli dba bowiem bardzo o homogeniczność szatni, czy też raczej – trój-homogeniczność. Chodzi o to, że niechętnie sprowadza zawodników spoza trzech tradycyjnie dominujących w szatni zespołu obszarów językowych: hiszpańskiego, francuskiego i portugalskiego. Oczywiście zdarzają się wyjątki, dziś członkami ekipy są czeski bramkarz Tomas Vaclik, serbski pomocnik Nemanja Gudelj, oraz holenderski napastnik Luuk de Jong, jednak wszyscy trzej to zawodnicy doświadczeni, których adaptacja w zespole mogła się powieść nawet za pośrednictwem tłumacza. Młody piłkarz to zaś zupełnie inna historia. Nie ma przy tym sensu twierdzenie, że właśnie polska narodowość Karbownika mogłaby podnieść jego notowania w oczach Monchiego, a to ze względu na precedens w osobie Grzegorza Krychowiaka. Krychowiak wcześniej sporo lat spędził bowiem we Francji i był kupowany do Sevilli właśnie jako produkt tamtejszej szkoły.

Monchi przez kilkanaście lat pracy w Sevilli oczywiście sprowadzał już zawodników z wielu krajów i obszarów językowych, które nie były wcześniej reprezentowane. Dokładał wszelkich starań, by relokacja tych futbolistów się udała, dbał o najbliższych zawodnika, znajdował mu w szatni kolegów. Jednak w większości przypadków takie operacje kończyły się fiaskiem. Aleksandr Kierżakow, Hiroshi Kiyotake, Stevan Jovetić, Ciro Immobile, Jewhen Konopljanka, Marco Marin, Jan Kronkamp to lista najbardziej drastycznych przypadków. Dlatego też ostatnie informacje lokalnego dziennika sportowego „Estadio Deportivo” głoszące, że w Sevilli być może istniał temat Karbownika, ale już go nie ma, są zrozumiałe i logiczne.

Betis świętszy od papieża

Ta sama gazeta doniosła też, że z kolei bardzo poważnie zainteresowany legionistą jest Betis. Na pierwszy rzut oka wydaje się to informacją niezwykle wiarygodną. Ten klub przez lata działał na rynku transferowym o wiele bardziej chaotycznie od lokalnego rywala (i zapewne dlatego notował znacznie mniej sukcesów). W kasie było sporo pieniędzy, verdiblancos szukali graczy po całym świecie, polowali na tak zwane złote strzały. Dla przykładu: latem 2016 roku do Betisu sprowadzono między innymi: Ukraińca Romana Zozulję, Holendra Ryana Donka, Duńczyka Rizę Durmisiego, Serba Darko Brasanaca, Rumuna Alina Toscę, Francuza Jonasa Martina.Dlaczego jednak sięgamy tak głęboko w przeszłość? Ano dlatego, że od tego czasu, poza Japończykiem Takashim Inuim, Betis kupował bądź wypożyczał już tylko zawodników z trzech stref językowych: hiszpańskiej, portugalskiej i francuskiej, a i Inui przybył z innego hiszpańskiego klubu. Dziś w kadrze zespołu nie ma ani jednego futbolisty, który od dziecka nie mówi jednym z trzech wspomnianych języków! Betis postanowił najwyraźniej pójść drogą Sevilli i stał się w swych zasadach budowania kadry znacznie bardziej ortodoksyjny od lokalnego rywala i wzorca. Jednak jest nadzieja dla Karbownika i Legii, że słabszy z sewilskich klubów, ale przecież także zamożny i ambitny, zapłaci 7-8 milionów euro za młodą gwiazdę polskiej piłki. Owa zmiana koncepcji dokonała się wraz z odejściem z klubu dyrektora sportowego Miguela Torrecilli w maju 2017 roku i zastąpieniem go przez Lorenzo Serrę Ferrera. Tyle że z kolei w czerwcu 2019 roku i Serra Ferrer zakończył pracę w Heliopolis. Obecnie transferami zawiadują wiceprezydent Jose Miguel Catalan oraz Alexis Trujillo. Dotychczas pozostali wierni linii obranej przez Serrę Ferrera, ale kto wie, czy na najbliższe okno nie mają jednak innych planów, nie szykują się do rozszerzenia spektrum zainteresowań.

Betis na pewno będzie potrzebował nowego lewego laterala. Ostatnio, to znaczy przed wybuchem pandemii, na tej pozycji grał sprowadzony latem z Rayo Vallecano za 7 milionów euro Alex Moreno. Ten 26-letni zawodnik zbierał bardzo dobre recenzje, a ponieważ jego menedżer otrzymał intratne propozycje z Anglii, zawodnik już zakomunikował, że będzie chciał odejść. Inny nowy nabytek, rywal Aleksa Moreno, Alfonso Pedraza wypożyczony z Villarreal nie spełnia nadziei i wróci do macierzystego klubu. Co więcej, zespół z Helipolis opuszczą także dwaj prawi obrońcy, Francis i Antonio Barragan, a być może również i trzeci – Emerson. Tymczasem Karbownik jest przecież zawodnikiem prawonożnym, więc mógłby bez kłopotu obsłużyć także pozycję drugiego laterala. W dłuższej perspektywie jest zresztą bardzo możliwe, że jeśli trafi do Hiszpanii, to zakotwiczy na tej pozycji, bo jednak w La Liga niezwykle rzadko na lewej flance obsadza się zawodników z dominującą prawą nogą. Tak czy owak, w sytuacji kadrowej Betisu Polak staje się zawodnikiem ze wszech miar pożądanym. Tak więc w przypadku Sevilli sprawa raczej jest nieaktualna, to jest Monchi jedynie zakarbował sobie nazwisko młodego Polaka z zamiarem śledzenia jego dalszych losów. Natomiast co do Betisu, to na dwoje babka wróżyła.

TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (16/2020) 

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 42/2026

Nr 42/2026

Polska Ekstraklasa

Górnik nie boi się wyjazdów. Gasparik mówi o celu na mecz z Widzewem

Przed nami hit w Łodzi. Widzew zmierzy się u siebie z liderującym Górnikiem Zabrze, który świetnie radzi sobie też na wyjazdach.

2026.10.10 Bialystok 
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2026/2027
Jagiellonia Bialystok - Gornik Zabrze
N/z Michal Gasparik
Foto Weronika Morciszek / PressFocus

2026.10.10 Bialystok 
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2026/2027
Jagiellonia Bialystok - Gornik Zabrze
Michal Gasparik
Credit: Weronika Morciszek / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Media: Wisła Płock ma nowego dyrektora sportowego! Szybki powrót

Piotr Burlikowski wraca do Ekstraklasy. Po fiasku jego pracy w Widzewie Łódź teraz zasili Wisłę Płock, z której szybko zwolniono Łukasza Stupkę.

2024.05.25 Warszawa
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Legia Warszawa - KGHM Zaglebie Lubin
N/z Piotr Burlikowski (Dyrektor sportowy)
Foto Tomasz Folta / PressFocus

2024.05.25 Warszawa
Football PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Legia Warszawa - KGHM Zaglebie Lubin
Piotr Burlikowski (Dyrektor sportowy)
Credit: Tomasz Folta / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Media: Właściciel Pogoni dokapitalizuje spółkę! Ważne informacje dla fanów Portowców

Alex Haditaghi wzmocni Pogoń Szczecin środkami rzędu 5-10 milionów złotych. Cała operacja ma zostać przeprowadzona do końca 2026 roku.

2026.08.23 Szczecin
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2026/2027
Pogon Szczecin - Wisla Krakow 
N/z Alex Haditaghi
Foto Kasia Dzierzynska / PressFocus

2026.08.23 Szczecin
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2026/2027
Pogon Szczecin - Wisla Krakow 
Alex Haditaghi
Credit: Kasia Dzierzynska / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Były piłkarz Korony porównał Ekstraklasę do drugiej ligi francuskiej. „Trafiłem do najtrudniejszej ligi w mojej karierze”

Tamar Svetlin w letnim oknie transferowym zamienił Koronę Kielce na Saint-Etienne. W rozmowie z portalem „RTVSLO.si” siedmiokrotny reprezentant Słowenii wskazał różnice, które dostrzega między Ekstraklasą a drugim szczeblem rozgrywkowym we Francji.

2026.04.18 Zabrze
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Korona Kielce
N/z Tamar Svetlin
Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus

2026.04.18 Zabrze
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026
Gornik Zabrze - Korona Kielce
Tamar Svetlin
Credit: Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Obsada sędziowska najbliższej kolejki Ekstraklasy. Wiadomo, kto poprowadzi mecz Legii z Lechem

Polski Związek Piłki Nożnej przedstawił obsadę sędziowską na najbliższą, dwunastą kolejkę meczów PKO Bank Polski Ekstraklasy.

2026.04.26 Poznan
Pilka nozna Ekstraklasa sezon 2025/2026
Lech Poznan - Legia Warszawa
N/z Pawel Wszolek Michal Gurgul
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.04.26 Poznan
Football Polish Ekstraklasa season 2025/2026
Lech Poznan - Legia Warszawa
Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej