Borussia Dortmund w pierwszym meczu rundy wiosennej niemieckiej Bundesligi rozniosła na wyjeździe Werder w Bremie. Jakub Błaszczykowski strzelił jednego z goli, ale mecz rozpoczął na ławce rezerwowych. Jak zaznacza sam jednak, nie ma jednak problemów z decyzją trenera.
Przed startem rundy pojawiły się głosy, że Kuby zabraknie w wyjściowym składzie. I rzeczywiście tak się stało. – Nawet nie słyszałem o tych plotkach, ale nawet gdybym słyszał, to co miałbym tłumaczyć? Robię swoje i kompletnie nie przejmuję się spekulacjami, choć rzeczywiście niemal przed każdą rundą wielu kombinuje ze składem i po swojemu zestawia wyjściową jedenastkę. Raz w niej jestem, raz nie. Ja z tym kłopotu nie mam. Tym razem trener na mnie nie postawił od początku – mówi na łamach PS kapitan polskiej kadry.
Choć u progu rundy wiosennej Borussia prezentuje bardzo wysoką formę, to ciężko przypuszczać, żeby BVB odrobiła stratę do Bayernu Monachium. – Nic już od nas nie zależy. To znaczy zależy, bo musimy punktować, lecz jeśli to samo będzie robić Bayern, to wiadomo, że pogoń nic nie da. Nie kojarzę, by ktoś odrobił taką stratę. Starać się trzeba, lecz przy okazji realnie patrzeć. My wiemy, co mamy robić – przyznaje Błaszczykowski.
Polak z Bundesligi liczył, że znajdzie się w kadrze. „Myślałem, że zostanę teraz powołany”
Łukasz Poręba z powodzeniem poczyna sobie w Bundeslidze w barwach Elversbergu. W rozmowie z serwisem „Weszlo.com” wychowanek Zagłębia Lubin przyznał, iż liczył, że Jan Urban zaprosi go na trwające obecnie zgrupowanie naszej kadry narodowej.