Kto poczuje moc El Clasico? Już dziś najważniejszy mecz tej części sezonu La Liga
O 21:00 rozpocznie się starcie FC Barcelony z Realem Madryt na Camp Nou. Królewscy chcą być pierwszym hiszpańskim zespołem w tym sezonie, który urwie punkty Dumie Katalonii.
FC Barcelona i Real Madryt zmierzą się ze sobą w 265. oficjalnym pojedynku. Przed dzisiejszym meczem oba zespoły pokonały swojego odwiecznego rywala 106 razy, zaś 52 pojedynki kończyły się remisem.
Ostatnie czasy to jednak dominacja Blaugrany. Na 7 starć z Realem w 2 ostatnich sezonach, czyli od przyjścia Hansiego Flicka, wygrała ona 6. Brakujący z tych meczów to zwycięstwo Realu Xabiego Alonso 2:1 w październiku ubiegłego roku. W styczniu Barcelona wygrała 3:2 w finale Superpucharu Hiszpanii, po którym Bask pożegnał się z posadą szkoleniowca Królewskich. W maju natomiast w jedynym Klasyku za kadencji Alvaro Arbeloi drużyna Flicka przypieczętowała zdobycie mistrzostwa Hiszpanii pokonując 2:0 pogrążony w wewnętrznych konfliktach Real. Wynik meczu strzałem z rzutu wolnego otworzył Marcus Rashford, a później podwyższył go Ferran Torres. Obu zawodników nie ma już w stolicy Katalonii, lecz w żaden sposób nie przeszkadza jej to w demolowaniu kolejnych ligowych rywali.
Barcelona wygrała wszystkie 9 ligowych spotkań z imponującym bilansem 39 zdobytych bramek. Za wynik ten w znacznym stopniu odpowiadają autor 12 trafień Raphinha oraz mający 8 goli Lamine Yamal. Najbardziej imponujące wyniki mistrzów Hiszpanii z tego sezonu to: 7:2 z Racingiem Santander, 5:2 z Rayo Vallecano i Betisem, a także 5:0 z Elche i Valencią. Mijający tydzień pokazał jednak, że można znaleźć sposób na maszynę Flicka. Paris Saint-Germain w meczu fazy ligowej Ligi Mistrzów pokonało ją 4:2, a wymiar kary był i tak złagodzony interwencjami Joana Garcii. Dziś Real będzie chciał pójść śladami Paryżan. Tylko czy na tym etapie sezonu stać na to ekipę Jose Mourinho?
Królewscy po powrocie charyzmatycznego Portugalczyka wygrali wszystkie mecze przed własną publicznością. Dwa razy polegli jednak w trudnych meczach wyjazdowych, 0:1 z Betisem i 1:2 z Atletico Madryt. Stąd ich trzecia pozycja w tabeli ze stratą 6 punktów do liderującej Barcelony. Okres po przerwie reprezentacyjnej może jednak budzić nadzieję fanów Los Blancos. Wygrali oni w tym czasie wszystkie 4 mecze, z czego 2 ostatnie z Sevillą i RB Lipsk w LM w wymiarze 4:1. Wcześniej z Romą wygrali 4:3, więc mają serię 3 meczów z rzędu z 4 strzelonymi golami. Entuzjazm mogą wywoływać forma Kyliana Mbappe, Ardy Gulera oraz 19-letniego Yana Diomande, który w ostatnich 4 meczach zanotował 3 bramki i 3 asysty. Dyspozycja Iworyjczyka pozwala wierzyć, że brak wykluczonego za kartki Viniciusa Juniora nie będzie osłabieniem Królewskich, a może nawet wyjdzie im na dobre. Diomande z pewnością będzie bardzo zależało na utwardzeniu swojej pozycji w ekipie Mourinho. Tak samo jak Mbappe będzie zależało na pokazaniu wyższości nad Yamalem, choć nie będzie to miało już wpływu na wyniki plebiscytu Złotej Piłki, które poznamy jutro. Francuz będzie tym bardziej zmotywowany, że ostatnio zdobył 98. bramkę dla ekipy Królewskich, a zdobycie 100. w El Clasico z pewnością byłoby dla niego wyjątkowe.
Nie sposób zapowiadać dzisiejszego starcia bez wyróżnienia Jose Mourinho, który wraca do rywalizacji w El Clasico po 3 latach. Za czasów swojej pierwszej kadencji Portugalczyk przełamał dominację Barcelony Pepa Guardioli, najpierw zdobywając Puchar Króla, a rok później odzyskując mistrzostwo Hiszpanii. W bezpośredniej rywalizacji z Barcą jako trener Realu łącznie Portugalczyk wygrał 5 razy, 6-krotnie remisował i 6 razy przegrywał. Dziś marzy mu się wyrównanie tego bilansu. Nie będzie to proste zadanie, gdyż tak jak kilkanaście lat temu Barca Guardioli, tak dziś Barca Flicka podchodzi do tego pojedynku w roli faworyta. Portugalczyk na konferencji prasowej odniósł się do swojego doświadczenia w tych pojedynkach mówiąc, że w takich meczach forma z poprzednich spotkań przestaje mieć znaczenie.
Jesteśmy w dobrej dynamice, wygrywamy mecze, dobrze gramy, strzelamy gole, ale nie sądzę, żeby w Klasykach to, co zrobiłeś wcześniej, miało jakikolwiek wpływ. To inne spotkania. Naprawdę, z mojego doświadczenia ze wszystkich Klasyków i derbów, w których uczestniczyłem, wynika, że to, co wydarzyło się wcześniej, ta aktualna forma, nie ma większego znaczenia – stwierdził Mourinho.
Z respektem o swoim rywali wypowiedział się natomiast Flick.
– Mourinho budzi we mnie ogromny szacunek. Kiedy ktoś przez tyle lat prowadzi drużyny na tym poziomie, to świadczy o jego klasie. Udowodnił to we wszystkich klubach, w których pracował. Każdy z niemieckich piłkarzy, którzy z nim pracowali, mówi o nim w samych superlatywach – powiedział Niemiec.
Już dziś wieczorem przekonamy się, który z tych dwóch wybitnych fachowców zatriumfuje tym razem. Rozjemcą spotkania będzie Juan Martínez Munuera, który już 5. raz poprowadzi El Clasico. Dotychczas 3 z prowadzonych przez niego meczów wygrał Real, a raz triumfowała Barcelona. Ostatni raz prowadził on Klasyk w styczniu 2024 roku, gdy Real zwyciężył 4:1 w finale Superpucharu Hiszpanii.
Spotkanie będzie miało poważne konsekwencje dla ligowej tabeli. W przypadku zwycięstwa Realu przewaga Barcelony zmaleje do 3 punktów. W przypadku triumfu Barcy oddali się ona na 9 oczek. Jesienny Klasyk nie musi jednak definiować całego sezonu, o czym świadczy choćby ubiegłoroczne zwycięstwo Realu.
Alvarez przeprasza za swoje zachowanie. ,,To był błąd”
Napastnik Atletico Madryt przeprosił kibiców za swoje niedawne słowa, gdy był przymierzany do Barcelony. Alvarez czuje więź z klubem z Metropolitano i jego kibicami.
Barcelona osłabiona w El Clasico. Ważny zawodnik nie wziął udziału w treningu
Barcelona nie przystąpi do niedzielnego meczu z Realem Madryt w najsilniejszym możliwym składzie. W ostatnim treningu znów nie uczestniczył ważny piłkarz.
To będzie cel transferowy Barcelony. Powodem są częste kontuzje
,,Duma Katalonii'' podczas zimowego okienka transferowego zamierza poszukać doświadczonego środkowego obrońcy. Powodem są coraz częściej pojawiające się kontuzje na tej pozycji. Do tej pory ,,Blaugrana'' wzmacniała głównie ofensywę.