Legia Warszawa ma od dzisiaj nowego trenera. Marek Papszun został ogłoszony jako szkoleniowiec stołecznego klubu. Na razie jednak Wojskowi nie zaprezentowali jego współpracowników.
W ostatnich tygodniach tymczasowym trenerem warszawian był Inaki Astiz. Funkcję najbliższego asystenta pełnił Grzegorz Mokry. Za pracę z bramkarzami odpowiadał Arkadiusz Malarz, natomiast przygotowaniem fizycznym zajmowali się Bartosz Bibrowicz (jako szef działu) oraz Sebastian Bascon Lopez. Za analizę odpowiada Maciej Krzymień. Jaka czeka ich przyszłość? Na razie nie wiadomo.
– Na tę chwilę nie chcę nic mówić na temat kształtu sztabu, ponieważ jesteśmy na etapie dogrywania pewnych tematów. Dzisiaj nie możemy przekazać konkretów personalnych, ponieważ rozmowy cały czas się toczą. Nie jest tajemnicą, że niektórzy członkowie sztabu Rakowa są brani pod uwagę do pracy w Legii. Negocjacje trwają, nie wiadomo, w którą stronę pójdą. Teraz moglibyśmy tylko spekulować, co nie ma większego sensu.
Jak informowaliśmy w listopadzie, do Marka Papszuna mają dołączyć: Artur Węska (jako asystent), Michał Garnys (trener przygotowania motorycznego), Paweł Frelik (trener mentalny), Łukasz Cebula (analityk) oraz Maciej Kowal (trener bramkarzy). Pierwsza czwórka ma obowiązujące kontrakty z Rakowem i najpierw muszą rozstać się z obecnym pracodawcą, by później związać się z Legią.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Fredryg
19 grudnia, 2025 23:38
To polski Mourinho nie Ferguson, przyda się Lagi bo trzeba ją poukładać, jak kiedyś Mourinho poukładał Real, ale tylko następny artysta może zdobyć sukces z Legia
Jordi Sanchez z dorobkiem dziewięciu trafień jest jak na razie najskuteczniejszym strzelcem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce, ale po piętach depczą mu Ilja Szkurin z ośmioma bramkami, a także Bartosz Nowak i Patryk Makuch, którzy strzelili po siedem goli. Sprawdź, jak wygląda klasyfikacja strzelców po 13. serii gier.
Oficjalnie: Simundza nie będzie już prowadził Śląska
Po porażce z Radomiakiem przelała się czara goryczy w kontekście kadencji Ante Simundzy w Śląsku Wrocław. Słoweński szkoleniowiec nie poprowadzi już zespołu ze stolicy Dolnego Śląska.
To polski Mourinho nie Ferguson, przyda się Lagi bo trzeba ją poukładać, jak kiedyś Mourinho poukładał Real, ale tylko następny artysta może zdobyć sukces z Legia