Przyznanie Polsce finału Ligi Europy w 2015 roku jest ogromnym sukcesem dla naszego kraju. Roman Kosecki, wiceprezes ds. szkoleniowych Polskiego Związku Piłki Nożnej nie ukrywa, że duża w tym zasługa Zbigniewa Bońka.
– Jak wszyscy, bardzo się ucieszyłem, że finał Ligi Europy odbędzie się w Warszawie. Wielkie słowa uznania dla naszego prezesa, Zbigniewa Bońka. Dobrze wiemy, ile Zbyszek, przy udziale współpracowników, wykonał ciężkiej pracy, aby to się wszystko udało. Bez niego przyznanie nam tej organizacji byłoby niemożliwe – powiedział Kosecki.
– Nie mówię tego przez kurtuazję, ani chęć przypodobania się prezesowi. Możemy się różnić na posiedzeniach zarządu, np. w sprawie reformy Ekstraklasy, ale zawsze docenię jego znaczenie i skuteczność na piłkarskiej arenie międzynarodowej, zwłaszcza w UEFA. Zbyszek, dziękujemy! – dodał wiceprezes PZPN.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.