Legia Warszawa pokonała w sobotnie popołudnie Lecha Poznań (1:0), jednak przy Łazienkowskiej nikt nie przypina sobie jeszcze do piersi orderów. Jakub Kosecki doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że przed jego drużyną jeszcze daleka droga do mistrzostwa.
– Przed nami teraz bardzo ciężki okres. Teraz każde spotkanie będzie decydujące. Wiadomo, że punkty będą podzielone, z dziesięciu punktów zrobi się pięć, także jedno potknięcie i robi się gorąco. Każde następne mecze trzeba traktować jak finały. Cieszymy się ze zwycięstwa, ale mamy świadomość, że przed nami jeszcze dużo pracy – powiedział „Kosa”.
Skrzydłowy Legii zapowiedział również, że będzie starał się jak najszybciej wywalczyć sobie miejsce w składzie. – Przed nami teraz bardzo ciężki okres. Teraz każde spotkanie będzie decydujące. Wiadomo, że punkty będą podzielone, z dziesięciu punktów zrobi się pięć, także jedno potknięcie i robi się gorąco. Każde następne mecze trzeba traktować jak finały. Cieszymy się ze zwycięstwa, ale mamy świadomość, że przed nami jeszcze dużo pracy.
– Wszyscy wiedzą, że jestem szalenie ambitny i chciałbym powrócić do pierwszego składu – zakończył Kosecki, który podczas meczu z Kolejorzem pojawił się na boisku w 56. minucie.
Szwarga po porażce z Wisłą. ,,Jako drużyna zrobiliśmy krok do przodu”
Dawid Szwarga, w programie ,,Liga+Extra'' na antenie Canal + Sport, podsumowywał przegrane spotkanie w Krakowie. Szkoleniowiec mówił również, co zdecydowało o jego powrocie do Rakowa.
Wisła Kraków pokonała Raków Częstochowa w spotkaniu rozgrywanym w ramach 12. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Zobacz skrót najciekawszych wydarzeń tego starcia!
Oto aktualna tabela po sobotnich meczach Ekstraklasy
Piast Gliwice ograł Cracovię, Korona Kielce GKS Katowice, Pogoń Szczecin wygrała z Radomiakiem Radom po szalonym meczu, a Wisła Kraków wyrwała zwycięstwo w ostatniej akcji meczu z Rakowem Częstochowa. Sprawdź, jak wygląda aktualna tabela rozgrywek!
Historia wprost z filmowego scenariusza! Tak Duda dał zwycięstwo Wiśle [WIDEO]
Biała Gwiazda pokonała Raków Częstochowa 2:1, a bramkę na wagę 3 punktów dla gospodarzy zdobył Kacper Duda po ponad 100 minutach rywalizacji. Obejrzyj nagranie z tego trafienia!