W środę Komisja Ligi podejmie decyzję w sprawie kar dla Legii Warszawa w związku z niedzielnymi zamieszkami na stadionie przy Łazienkowskiej. Roman Kosecki na łamach Super Expressu ocenia zajście oraz dotychczasową strategię prezesa Leśnodorskiego względem kiboli.
– W niedzielę wróciliśmy do epoki kamienia łupanego, do realiów słynnego filmu „Walka o ogień”. Już jakiś czas temu powiedziałem prezesowi Leśnodorskiemu, że to nie zmierza w dobrym kierunku – przyznaje Kosecki.
– Chciał dobrze, ale w pewnym momencie sytuacja wymknęła się spod kontroli. Można z tymi ludźmi rozmawiać, jednak nie można im ustępować – dodaje.
– Właśnie pracujemy w Sejmie nad zmianą ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. I niech sobie tamci nie myślą, że pójdziemy im na rękę, zalegalizujemy race, petardy itd. Na to zgody nie będzie! Byłem na stadionach francuskich, hiszpańskich i tureckich. Tam już nie ma takich opraw. To co, Polska ma być wyjątkiem? Mowy nie ma! A prezesowi Leśnodorskiemu radzę wziąć do ręki statut UEFA i FIFA. Tam jest napisane, co wolno, a co nie. I tą drogą pójdziemy, a nie żadną inną – mówi Kosecki.
Remis w Lublinie! Motor wrócił do meczu i zadał dwa ciosy
Motor zremisował z Zagłębiem 2:2. ,,Miedziowi'' prowadzili w tym meczu już dwoma golami. Gospodarze w drugiej połowie odrobili straty i zafundowali emocjonującą końcówkę.