Maciej Korzym nie zostawił suchej nitki na… kibicach Korony Kielce. Jeden z liderów tego zespołu nie ukrywał rozczarowania zachowaniem sympatyków złocisto-krwistych podczas niedzielnego spotkania z Widzewem Łódź.
Korzymowi nie spodobała się postawa kibiców Korony
Korona rozegrała słabe zawody, jednak mimo dwubramkowego deficytu zdołała odrobić straty i uratować remis w starciu z Widzewem. To jednak fanom nie wystarczyło. – To był mój pierwszy mecz w Kielcach od czterech lat, kiedy graliśmy bez dwunastego zawodnika – powiedział Korzym.
– Mają oni drużynę, która na razie ma pięć punktów przewagi i spokój, a oni krzyczą pierwsza liga. To trochę niesmaczne wobec nas. Wiadomo, to są kibice, którzy płacą za bilet i mówią, co chcą na trybunach. Z tego powodu jest mi przykro, ale cóż takie jest życie – kontynuował.
Korzym wpisał się podczas niedzielnego spotkania na listę strzelców, a po zdobyciu gola wykonała w kierunku trybun pewien gest. – Mój gest po zdobytej bramce nie był skierowany do kibiców, tylko do niektórych ludzi, co wyzywają od 15. minuty. To nie jest fajne, jak człowiek wraca po kontuzji i też nie czuje się w stu procentach super, a staram się, walczę i chcę wrócić do dobrej dyspozycji, a słyszę „biegaj”, „zejdź z boiska” – zakończył.
Legia przegrała po raz pierwszy. To oni są teraz najdłużej niepokonani w PKO BP Ekstraklasie
W niedzielę niepokonana w bieżącym sezonie Legia Warszawa przegrała u siebie 1:2 z Lechem Poznań, przerywając serię meczów bez porażki. W PKO BP Ekstraklasie jest jednak zespół, który obecnie może pochwalić się dwucyfrową liczbą gier, w których wyłącznie wygrywał lub remisował.