Premier League przeprowadziła ostatnią turę badań przed wznowieniem rozgrywek. Tylko jedna próbka wykazała wynik pozytywny.
Mimo jednego, pozytywnego wyniku, proces powrotu ligi nie zostanie zachwiany (foto: Reuters)
Liga angielska wraca wielkimi krokami. W ramach przygotowań, władze ligi prowadzą szeroko zakrojone kontrole na obecność patogenu wirusa wśród zawodników, sztabów trenerskich oraz pracowników klubu. Program badania pobranych próbek rozpoczął się 17 maja i łącznie zostały przeprowadzone trzy serie kontroli. Zakończyła się ostatnia z nich, która dała jeden wynik pozytywny.
Premier League w oficjalnym komunikacie nie poinformowała, kto i z jakiej drużyny jest nosicielem wirusa. Chwilę później Tottenham potwierdził, że to z jego obozu pochodzi próbka z wykrytym SARS-CoV-2. W specjalnym oświadczeniu klub z Londynu zaznaczył, że ze względu na tajemnicę lekarską nazwisko osoby nie zostanie ujawnione. Napisano również, że zarażony nie wykazywał żadnych objawów i jest w pełni sił. Aktualnie przebywa w izolacji i jego stan będzie monitorowany. W niedługim czasie przejdzie kolejne badania.
Już 17 czerwca zawodnicy angielskich zespołów powrócą na boiska. Jeśli harmonogram dogrania sezonu się spełni i koronawirus nie pokrzyżuje planów, kampania 2019/2020 na Wyspach zakończy się 1 sierpnia.
Jadon Sancho wciąż pozostaje bez klubu i możliwe, że jego kariera obierze bardzo niespodziewany kierunek. 26-letni Anglik może zagrać w lidze rosyjskiej.