Trener Goncalo Feio zaskoczył wyjściową jedenastką. Portugalczyk niezadowolenie postawą jego piłkarzy w lidze wyraził roszadami w składzie. Miejsce w jedenastce stracili m.in. Steve Kapuadi oraz Paweł Wszołek.
Pierwszy kwadrans nie był przesadnie widowiskowy. Najważniejszym wydarzenie początkowego fragmentu meczu była kontuzja Jurgena Celhaki. Niezdolnego do dalszej gry Albańczyka zastąpił Claude Goncalves. Gospodarze rozkręcali się powoli, acz skutecznie. W 19 minucie po koronkowej akcji Filip Bundgaard płaskim strzałem zaskoczył Kacpra Tobiasza. To była praktycznie pierwsza klarowna okazja stworzona przez Brøndby. Legia potrzebowała pięciu minut, aby doprowadzić do wyrównania. Tomas Pekhart zamienił na bramkę świetne dośrodkowanie Bartosza Kapustki.
W 36 minucie gospodarze wrócili na prowadzenie. Mathias Kvistgaarden trafił z kilku metrów po podaniu autora bramki na 1:0. Drużyna Feio próbowała szybko wyrównać, ale tym razem Brøndby zachowało więcej czujności. W 42 minucie z dystansu próbował Goncalves i to by było na tyle w przegranej 1:2 pierwszej połowie.
Początek drugiej połowy był spokojny, żeby nie napisać nudny. Feio próbował znaleźć sposób na remis na ławce rezerwowych. Na placu gry pojawili się Blaz Kramer i Paweł Wszołek. Słoweniec, który był jedną nogą poza Legią okazał się dżokerem. W 69 minucie Rafał Augustyniak niecelnie główkował po centrze Kapustki. Chwilę później Legia miała już co świętować. Kramer wyłożył piłkę Luquinhasowi, który nie mógł się pomylić. W 76 minucie Wszołek nieczysto uderzył z woleja.
W 84 minucie Tobiasz uratował Legię po strzale Oscara Schwartaua. Legia odpowiedziała skutecznym kontratakiem. Luquinhas uruchomił Kramer, ten dograł wzdłuż bramki do Ryoyi Morishity, a Japończyk umieścił piłkę w bramce. Z powodu analizy VAR radość Legii była opóźniona, ale stała się faktem.
Uryga dla PN: Jordi zaczepił prezesa, a co za tym idzie wszystkich nas w klubie
Wielu stawiało już na nim krzyżyk, tymczasem Alan Uryga jest jedną z najjaśniejszych postaci Białej Gwiazdy po jej powrocie do Ekstraklasy. Liderem na boisku, poza nim, a do tego jego bramki w końcówkach przyniosły cenne punkty w meczach z Koroną i Śląskiem.
Były piłkarz Górnika wystąpi na gali sportów walki
Adam Danch, były kapitan Górnika Zabrze i dwukrotny reprezentant Polski, spróbuje swoich sił w sportach walki. Wystąpi na gali Jenel Fight Night, która odbędzie się w sobotę, 7 listopada, w Zabrzu.
Widzew w kryzysie przed hitem z Górnikiem. Stolarski mówi o problemach zespołu
Widzew zmierzy się z Górnikiem Zabrze w piątek, 23 października, o godz. 20:30. Łodzianie są w trudnym momencie sezonu i potrzebują zwycięstwa. Przed spotkaniem z liderem Ekstraklasy trener Mateusz Stolarski wskazał mocne strony rywala i odniósł się do problemów swojej drużyny.