Jewhen Konoplanka nie jest obecnie w najwyższej formie, ale trener Unai Emery szczególnie na niego liczy. W czwartek Sevilla rozegra rewanżowy mecz półfinału Ligi Europy z Szachtarem Donieck.
Trener Unai Emery mocno liczy na Jewhena Konoplankę(foto: Grzegorz Wajda)
W pierwszym spotkaniu rozegranym we Lwowie nie wyłoniono zwycięzcy. Obie drużyny zdobyły po dwie bramki, co w odrobinę lepszej sytuacji stawia Hiszpanów.
Przypomnijmy, że piłkarzem Sevilli jest Grzegorz Krychowiak. Jednak to nie na nim spoczywa największa odpowiedzialność. Trener Emery szczególnie liczy na Konoplankę.
– Jestem zadowolony z jego chęci do rozwoju. Obaj wiemy, że jego celem jest poprawa gry, jest na dobrej drodze ku temu – mówi szkoleniowiec.
Zawodnicy Sevilli w czwartek podejmą zespół Szachtara. Palanganas mają szansę na wygranie Ligi Europy trzeci raz z rzędu. Najpierw jednak trzeba odprawić zespół z Doniecka. Pomóc ma w tym Ukrainiec Konoplanka.
– To zawodnik, który może sam wygrywać mecze, jeśli tylko jest natchniony – ocenia Emery. Czy w czwartek coś natchnie Konoplankę? Początek meczu o godzinie 21:05.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.