Bardzo często narzekamy na niski poziom spotkań Ekstraklasy. Na szczęście nasza rodzima liga to nie tylko słabe mecze, ale także bardzo ciekawe widowiska. Z pewnością w ten sposób można określić starcie Lechii Gdańsk z Lechem Poznań.
Na nowoczesnym stadionie w Gdańsku oglądaliśmy dzisiaj dwie drużyny, które nie kalkulowały i chciały grać efektowny futbol. Takie spotkania ogląda się kapitalnie. Miejscowa Lechia udowodniła, że ma uzasadnione aspiracje do gry w pucharach, natomiast szanse Lecha na mistrzostwo zmalały.
Bohaterem piątkowego spotkania Ekstraklasy został Zaur Sadajew. Zawodnik Lechii po raz pierwszy na listę strzelców wpisał się w 22. minucie, kiedy otrzymał kapitalne podanie od Pawła Dawidowicza. Sadajew w sytuacji sam na sam nie dał żadnych szans Krzysztofowi Kotorowskiemu.
Na odpowiedź Lecha czekaliśmy zaledwie trzy minuty. Ze skrzydła świetnym podaniem popisał się Łukasz Teodorczyk. Na uderzenie z pierwszej piłki zdecydował się Mateusz Możdżeń, który pokonał golkipera Lechii.
To nie był jednak koniec goli w pierwszej części gry. W 41. minucie kapitalną akcję przeprowadziła Lechia. Ostatecznie Piotr Grzelczak z lewego skrzydła dograł bardzo precyzyjnie do Sadajewa, który uderzeniem głową dał prowadzenie swojej drużynie po raz drugi.
W drugiej części gry obydwie ekipy stwarzały kolejne sytuacje do strzelenia gola. Najbliżej zdobycie bramki był Teodorczyk. Po jednej z akcji najlepszego snajpera Lecha piłka odbiła się od dwóch słupków. Cały zespół Lechii mógł w tym momencie mówić o ogromnym szczęściu.
Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i Lechia zainkasowała cenne trzy punkty.
Kolejny problem Rakowa! Podstawowy piłkarz z kontuzją
Raków Częstochowa ma kolejne problemy kadrowe. Stratos Svarnas nie zagrał w meczu 1/16 finału Pucharu Polski z Motorem Lublin, choć pierwotnie znalazł się w wyjściowym składzie
Rewolucja w transmisjach Ekstraklasy?! Kibiców czekają duże zmiany
Transmisje PKO BP Ekstraklasy mogą przejść prawdziwą rewolucję od sezonu 2027-28. Trwa proces sprzedaży praw telewizyjnych na lata 2027–2031, a nowy podział pakietów może oznaczać poważne zmiany dla kibiców.