Runda zasadnicza T-Mobile Ekstraklasy już za nami. Nie zawiodły dwa czołowe zespoły ligi pomiędzy którymi powinna się rozegrać walka o mistrzostwo Polski. Legia Warszawa rozbiła w delegacji Zagłębie Lubin (3:1), natomiast Lech Poznań bez większych problemów poradził sobie w Zabrzu z Górnikiem (3:0).
Oba zespoły po fazie zasadniczej dzieliło aż dziesięć punktów i gdyby nie reforma rozgrywek, to byłoby niemal niemożliwe, by Legia mogła roztrwonić taką przewagę na siedem kolejek przed końcem. Wiadomo jednak, że punkty są dzielone, a to oznacza, że różnica pomiędzy Legią i Lechem stopniała jedynie do pięciu „oczek”. To wciąż sporo, jednak jest to dystans, który grający coraz lepiej Kolejorz będzie mógł zmniejszyć. To wszystko zwiastuje nam bardzo ciekawy finisz sezonu.
Porażka Górnika przy Roosevelta była już jedenastym kolejnym meczem zabrzan bez zwycięstwa. Piłkarze Roberta Warzychy zdołali jednak utrzymać miejsce w górnej połówce tabeli i nie będą musieli na finiszu rozgrywek walczyć o utrzymanie. Kibice 14-krotnych mistrzów Polski mogą odetchnąć z ulgą, ponieważ ich drużyna gra fatalnie i gdyby nie punkty zdobyte jeszcze za kadencji Adama Nawałki, to Górniki pewnikiem byłbym jednym z głównych kandydatów do spadku z ligi.
Korzystnego wyniku z Zabrza i Wrocławia, gdzie Śląsk pokonał Lechię Gdańsk (1:0) nie potrafili wykorzystać ani piłkarze Cracovii, którzy przegrali z Koroną Kielce (0:1), ani także zawodnicy Jagiellonii, którzy na swoim boisku zremisowali z Piastem Gliwice (1:1). W Białymstoku próżno jeszcze doszukiwać się „efektu Probierza”. Miejsca w „ósemce” nikt jednak nie chciał, dlatego w grupie mistrzowskiej pozostały ekipy Górnika i Lechii. Tabela T-Mobile Ekstraklasy po rundzie zasadniczej:
Walka o utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywek także zapowiada się pasjonująco. Wszystko wskazuje na to, że decydująca batalia rozegra się pomiędzy piłkarzami Widzewa, Podbeskidzia i Zagłębia. Co ciekawe, w grupie spadkowej zagra także Śląsk Wrocław, który w minionych sezonach bił się z powodzeniem o najwyższe zaszczyty w ekstraklasie i reprezentował Polskę w europejskich pucharach. Spadek WKS-u do niższej ligi byłby ogromnym ciosem dla całego Wrocławia.