Kłopoty Lecha Poznań. Przed rokiem nikt nie awansował
Od dwóch wysokich porażek rywalizację w fazie zasadniczej Ligi Europy rozpoczął Lech Poznań. Wynik ten zwiastuje, że mistrz Polski mieć ogromne kłopoty z awansem do kolejnej części zmagań
Obecny format rozgrywek istnieje dopiero od sezonu 2024-25, ale na podstawie dwóch wcześniejszych sezonów można wysnuć wniosek, iż Kolejorz znalazł się w nieciekawym położeniu.
W poprzednim sezonie aż sześć drużyn przegrało dwa początkowe mecze Ligi Europy, a firmy to nie byle jakie, na papierze przeważnie mocniejsze od Lecha. Nice, Utrecht, Feyenoord, Salzburg, Rangers i Malmoe – to ekipy, który zamykały stawkę po dwóch seriach gier. Żaden z tych zespołów nie zakończył ligowej fazy na miejscu premiowanym awansem do kolejnej części zmagań.
Najwyżej uplasował się holenderski Feyenoord, który zakończył zmagania na 29. pozycji, z dwoma zwycięstwami i sześcioma porażkami na koncie. Sześć punktów zdobył także Salzburg (31. lokata). Pozostałe ekipy plasowały się na miejscach 32-35, a dwie z nich nie wygrały ani razu (Malmoe, Utrecht).
Na szczęście dla Kolejorza jest też promyk nadziei w postaci wydarzeń z sezonu 2024-25. W nim również sześć drużyn zaczęło zmagania od dwóch z rzędu porażek, ale dwie z nich zdołały potem zdobyć wystarczającą liczbę punktów, by znaleźć się wśród 24. ekip cieszących się z awansu do fazy pucharowej. Zwłaszcza budujący jest przykład PAOK Saloniki. Grecki zespół przegrał z Galatasaray Stambuł i FCSB, a następnie zremisował z Viktorią Pilzno i przegrał z Manchester United. Przełamanie nastąpiło w piątej kolejce, a łącznie trzy zwycięstwa i remis pozwoliły na zajęcie 22. pozycji.
Pierwszą wygraną w trzeciej serii gier zanotował za to drugi z omawianych klubów – Ferencvaros, który uplasował się na 17. pozycji. Z dołka nie potrafiły za to wyjść Qarabag Agdam, Maccabi Tel Awiw, Dynamo Kijów i Besiktas Stambuł.
Biorąc pod uwagę fakt, że Lecha czeka teraz starcie z angielskim Sunderlandem, a następnie z portugalską Benficą, nie można wykluczyć, że po trzech, a nawet czterech kolejkach polski zespół wciąż będzie bez jakiejkolwiek zdobyczy na półmetku rozgrywek. Wywalczenie przepustki do fazy pucharowej będzie więc niezwykle trudne.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Martino
16 października, 2026 11:47
To juz nie ma wiekszego znaczenia ten sezon w Europie jest na straty.Po wtopie z Crystal Palace byla przerwa reprezentacyjna I czas by poukladac obrone I nic.Nic sie nie zmienilo.Obrona do wymiany I duzo pracy na nastepny sezon.Mozna przegrac od czasu do czasu ale nie 4-0.To nie przystoi mistrzowi Polski.Kazdy fan z wielkopolski jest rozczarowany a jeszcze czeka nas Sunderland wkrotce I Benfika bez mozliwosci trenowania bo jeszcze jest ekstraklasa w weekend.i troche czasu pomiedzy meczami na regeneracje a nie na trening.Obrona do wymiany. I za rok trzeba byc madrzejszym I lepszym zespolem moze takie baty cos wlasnie pomoga I w tym cala nadzieja.
Dziurawa defensywa Lecha. „Miałem wrażenie, że oni wszystko kontrolują”
Osiem goli w dwóch meczach Ligi Europy stracił Lech Poznań. To najgorszy wynik spośród wszystkich uczestników rozgrywek. Najbardziej bolesny jest jednak fakt, że co najmniej połowa z nich padła po błędach defensorów Kolejorza.
Siemieniec docenił Jóźwiaka. „Jestem z niego bardzo dumny”
Jagiellonia Białystok pokonała 3:1 Ararat-Armenię Erewan w 2. kolejce fazy ligowej Ligi Europy. Gospodarze musieli odrabiać straty, ale ostatecznie odnieśli ważne zwycięstwo. Po spotkaniu Adrian Siemieniec podkreślał znaczenie zespołowości, docenił Kamila Jóźwiaka i odniósł się do występu Ousmane'a Sowa na pozycji napastnika.
Ranking UEFA po meczach Lecha i Jagiellonii. Są przetasowania
Lech Poznań zaznał w czwartek dotkliwej porażki z Bayerem Leverkusen, a Jagiellonia Białystok pokonała Ararat-Armenię Erywań. Jak wygląda ranking UEFA po meczach przedstawicieli Ekstraklasy w Lidze Europy?
Jagiellonia sprostała roli faworyta! Pierwsze polskie punkty tej edycji Ligi Europy
Duma Podlasia odwróciła losy spotkania z nawiązką i wygrała pierwsze starcie tej edycji Ligi Europy, przerywając zarazem swoją passę porażek we wszystkich rozgrywkach. Sprawdź, jak do tego doszło!
To juz nie ma wiekszego znaczenia ten sezon w Europie jest na straty.Po wtopie z Crystal Palace byla przerwa reprezentacyjna I czas by poukladac obrone I nic.Nic sie nie zmienilo.Obrona do wymiany I duzo pracy na nastepny sezon.Mozna przegrac od czasu do czasu ale nie 4-0.To nie przystoi mistrzowi Polski.Kazdy fan z wielkopolski jest rozczarowany a jeszcze czeka nas Sunderland wkrotce I Benfika bez mozliwosci trenowania bo jeszcze jest ekstraklasa w weekend.i troche czasu pomiedzy meczami na regeneracje a nie na trening.Obrona do wymiany. I za rok trzeba byc madrzejszym I lepszym zespolem moze takie baty cos wlasnie pomoga I w tym cala nadzieja.