Jako gospodarz mundialu, który odbędzie się w 2022 roku, reprezentacja Kataru nie musi brać udziału w eliminacjach. Nie oznacza to jednak, że w nich nie wystąpi.
Czy Katarczycy zagoszczą niebawem w Europie? (fot. Reuters)
Miguel Delaney, dziennikarz „The Independent” donosi, iż przed turniejem na rodzimej ziemi Katarczycy chcieliby się sprawdzić na tle silnych rywali, by jak najlepiej przygotować się do historycznej imprezy. Coraz więcej wskazuje na to, że będą mieli taką możliwość. Obecnie szefowie Azjatyckiej Federacji Piłkarskiej prowadzą rzekomo rozmowy z UEFA. Ich owocem ma być umożliwienie gospodarzom zbliżającego się czempionatu rywalizacji w eliminacjach mistrzostw świata w strefie europejskiej.
Jeśli wszystko pójdzie po myśli Katarczyków, zmierzą się oni z drużynami, które trafiły do grupy A. A więc z Portugalią, Serbią, Irlandią, Luksemburgiem oraz Azerbejdżanem.
Czy taki ruch może dziwić? I tak, i nie. Tak, wszak jak powszechnie wiadomo, Katar leży poza Starym Kontynentem, a gospodarze turniejów zwyczajowo nie brudzą sobie nóg w przedbiegach. Nie, ponieważ owy kraj gościł już w rozgrywkach w różnych częściach globu. W 2019 roku walczył o tytuł najlepszej drużyny Ameryki Południowej.
Oficjalnych informacji w sprawie ewentualnego udziału Katarczyków w rzeczonych eliminacjach na razie jednak brak.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?