– Chciałbym jednak żeby sprawa była jasna – ja nie otrzymałem żadnej propozycji. Wszystko wskazuje na to, że walka rozegra się pomiędzy Fornalikiem, Probierzem i Skorżą – powiedział Henryk Kasperczak podczas rozmowy z PilkaNożna.pl. Popularny „Henri”jest wymieniany w gronie kandydatów do zastąpienia Franciszka Smudy.
Henryk Kasperczak: Faktycznie, w mediach ukazała się taka informacja, że jest kilku kandydatów na selekcjonera, a ja jestem jednym z nich. Chciałbym jednak żeby sprawa była jasna – ja nie otrzymałem żadnej propozycji. Wszystko wskazuje na to, że walka rozegra się pomiędzy Fornalikiem, Probierzem i Skorżą.
– Oficjalnej propozycji nie było, ale może ktoś z Polskiego Związku Piłki Nożnej pana sondował? Dawał jakieś sygnały, że będzie pan być brany pod uwagę? – Odbyłem spotkanie z panami Piechniczkiem i Lato, ale myślę, że miało to na celu puszczenie do mediów przekazu, że to niby ja jestem tym jednym z pretendentów. Teraz już sam nie mam pojęcia jak to wygląda, czy to wszystko jest poważne, czy niepoważne. Chociaż chodzą takie słuchy, że wybór Fornalika, to taki kaprys pana Piechniczka.
– Fornalik jest faworytem wyścigu o fotel selekcjonera, ale… – On nie jest faworytem, ale jednym z kandydatów. Faworytem to on jest dla Piechniczka i z tego co wiem, to ofertę już prawdopodobnie dostał. Zresztą chyba wszyscy wiedzą, że to właśnie Antoni Piechniczek będzie o tym wszystkim decydował.
– OK, czyli Waldemar Fornalik jest jednym z kandydatów. Myśli pan, że byłby dobrym selekcjonerem? Ma papiery na prowadzenie kadry? – Nie będę go oceniał, bo skoro sam jestem wymieniany w gronie kandydatów, to o takich kwestiach wypowiadać się nie powinienem.
– Zapytam więc inaczej. Reprezentacja potrzebuje polskiego szkoleniowca? Jeśliby się rozejrzeć, to kilku niezłych kandydatów zza granica też by się znalazło. – Cóż, wszystko zależy od tego jakimi pieniędzmi się dysponuje, co chcemy zrobić i na jaki sukces liczymy. W Polsce mamy kilku zdolnych trenerów, którzy potrafią się sprzedać, ale bardzo rzadko się zdarza żeby któryś z nich znalazł pracę za granicą. Wie pan jak to jest, polski rynek i polska myśl szkoleniowa.
– No właśnie. Ta osławiona polska myśl szkoleniowa pojawia się praktycznie w każdej rozmowie na temat kondycji naszego futbolu i nie inaczej jest przy wyborze selekcjonera. Czym ona się dzisiaj charakteryzuje? Co to właściwie jest? – Podobnie jak pan, nie mam pojęcia o co chodzi w tej całej polskiej myśli szkoleniowej. Mieliśmy w przeszłości dwóch trenerów, którzy doprowadzili nas do sukcesów, mówię tu o Piechniczku oraz Górskim, i może to właśnie o to chodzi. Przypuszczam też, że to określenie pochodzi także od tego, że to właśnie Polacy prowadzili reprezentację do medali na wielkich turniejach. Wszystko oparte jest jednak na przeszłości.
– Czy Henryk Kasperczak jest przedstawicielem polskiej myśli szkoleniowej? – Ja odbywałem szkolenia w Polsce i we Francji. Przyznam szczerze, że bardzo dużo skorzystałem z polskiej wiedzy, bo byłem praktykiem jako zawodnik, a następnie skończyłem odpowiednie studia. Nie wzorowałem się jednak na kimś konkretnym, ale wyciągałem wnioski i starałem się przejąć dla siebie, to co było najlepsze u polskich trenerów.
– Następca Franciszka Smudy nie będzie miał łatwego zadania. Za chwilę przecież mamy eliminacje do mundialu. Co pana zdaniem zostało po poprzednim selekcjonerze? Mamy zręby zespołu, który mógłby powalczyć o awans? – Jakąś grupkę zawodników mamy. Myślę, że Franciszek Smuda zrobił bardzo dobrą robotę, bo udało mu się wyselekcjonować tych najlepszych chłopaków. Nowy selekcjoner na pewno jakieś poprawki wprowadzi, będzie się starał pokazać swoją filozofię prowadzanie zespołu, ale rewolucji raczej nie będzie. Jakaś baza już się wytworzyła i teraz potrzeba kontynuacji żeby polepszyć, to co już mamy. Jeśli zaś chodzi o naszą grupę i ewentualny awans, to będzie bardzo ciężko.
– Zostawmy już kwestię wyboru selekcjonera. Kończą się powoli mistrzostwa Europy, czas więc na podsumowania. Jak pan, jako trener, ocenia sportowy poziom tego turnieju? – Ja zawsze lubiłem grę ofensywną. Chciałem konstruować i tworzyć, dlatego dostrzegam w EURO bardzo duży potencjał. Byliśmy świadkami tylko dwóch meczów bez bramek i myślę, że to właśnie w takim kierunku powinno iść. Tak to wszystko powinno wyglądać, bo przecież ludzie przychodzą na stadiony, by oglądać gole i ofensywną grę. Nikt nie lubi kalkulacji i takich trenerów, którzy grają tylko po to żeby nie przegrać.
– Pana typ na finał? Hiszpania, czy Włochy? – Hiszpania nie gra już tak pięknie, ale bardzo skutecznie i to właśnie on jest dla mnie faworytem do zdobycia Pucharu Europy.
Wiemy, kiedy Jan Urban ogłosi powołania na listopadowe zgrupowanie reprezentacji Polski
Już za nieco ponad dwa tygodnie biało-czerwoni zmierzą się z Rumunią i Szwecją. Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, kiedy zostanie ogłoszona lista zawodników powołanych na listopadowe zgrupowanie.
Media: Urban ma poważny problem! Ważny piłkarz opuści najbliższe zgrupowanie
Kontuzja Marcina Bułki okazała się poważniejsza, niż pierwotnie zakładano, w związku z czym golkiper NEOM SC nie będzie mógł pojawić się na najbliższym zgrupowaniu naszej kadry narodowej.