Wygrało Atletico, wygrała Barcelona, wygrał także Real Madryt. Królewscy zwyciężyli na bardzo trudnym terenie Real Sociedad (4:0) i pozostają w wyścigu po mistrzostwo Hiszpanii.
Podopieczni Carlo Ancelottiego znali wyniki swoich największych rywali i wiedzieli, że muszą zgarnąć na Estadio Anoeta komplet punktów, by pozostać w grze o tytuł. Łatwo nie było, ale Królewskim wymiernie pomogła bramka, którą tuż przed końcem pierwszej połowy zdobył Asier Illarramendi.
Pomocnik Realu nie został zbyt dobrze przyjęty przez kibiców zespołu, którego barwy reprezentował jeszcze do niedawna, dlatego strzelony gol musiał mieć dla niego szczególny smak. Illarramendi dobił piłkę do bramki z najbliższej odległości po mocnym uderzeniu Karima Benzemy i obronie bramkarza gospodarzy.
W 67. minucie było po wszystkim. Fatalny błąd popełnił bramkarz gospodarzy Claudio Bravo, który podał piłkę wprost pod nogi Garetha Bale’a, a ten mimo znacznej odległości przymierzył idealnie i podwyższył prowadzenie Królewskich.
W końcówce rozbitych gospodarzy pogrążyli Pepe oraz wprowadzony na boisko z ławki rezerwowych Alvaro Morata. 4:0 w San Sebastian? Tak wygrywają jedynie najlepsi.
Real opublikował komunikat medyczny. Wiadomo, co ze zdrowiem Mbappe
Kylian Mbappe z powodu urazu zmuszony był przedwcześnie opuścić plac gry w piątkowym meczu z Turcją. Jak donosi dziennik „Marca”, wygląda jednak na to, że pauza gwiazdora nie będzie zbyt długa.
Obrońca Realu wraca do pełni sprawności. Wkrótce ponownie będzie mógł pojawić się na boisku
Eder Militao stracił mistrzostwa świata i początek nowego sezonu z powodu kontuzji mięśnia dwugłowego uda. Wszystko wskazuje na to, że absencja Brazylijczyka niebawem dobiegnie końca.