Czesław Michniewicz podał ostateczne powołania na mistrzostwa świata w Katarze. Niemniej jednak Polski Związek Piłki Nożnej nie zamierza od razu zgłaszać do gry na mundialu powołanych kadrowiczów.
14 listopada, godzina 19:00. To właśnie do wtedy maksymalnie ostateczna lista składu reprezentacji Polski, podobnie zresztą jak innych drużyn narodowych biorących udział w turnieju, może zostać zgłoszona do FIFA jako uprawniona do gry.
Choć selekcjoner Czesław Michniewicz już dzisiaj ogłosił powołanych kadrowiczów, to jednocześnie PZPN nie śpieszy się z natychmiastową rejestracją „Biało-Czerwonych” i chce w pełni wykorzystać przysługujący czas.
„Mając bufor bezpieczeństwa będziemy czekać ze zgłoszeniem kadry. Jeszcze dzisiaj Arkadiusz Milik i Wojciech Szczęsny rozgrywają swoje mecze ligowe, w sobotę i niedzielę dużo powołanych piłkarzy gra swoje mecze ligowe. Nie chcemy, żeby coś złego im się przydarzyło, dlatego będziemy czekać z tym ostatecznym zgłoszeniem kadry do poniedziałku. Mamy nadzieję, że zostanie w niezmienionym składzie” – wytłumaczył rzecznik prasowy kadry Jakub Kwiatkowski.
Kwiatkowski przypomniał również, że zmiany wśród powołanych mogą nastąpić nawet jeszcze później. „24 godziny przed pierwszym spotkaniem, w przypadku ciężkiej kontuzji, która uniemożliwi występ jakiemukolwiek zawodnikowi w mistrzostwach świata, można takiego gracza zastąpić innym piłkarzem i nie musi to być zawodnik, który znajduje się w szerokiej kadrze” – dodał.
Brzęczek ze wsparciem dla Urbana. ,,To nie są łatwe momenty”
Selekcjoner kadry U-21 wspiera Jana Urbana. Brzęczek jest wymieniany w roli kandydata na trenera kadry A, ale nie póki co nie spieszy mu się z powrotem na szczebel wyżej.
Żewłakow wskazał największy problem reprezentacji Polski. „W tej kadrze zanika cwaniactwo”
Reprezentacja Polski zdobyła podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania zaledwie cztery punkty. W rozmowie z TVP Sport największy problem wskazał Michał Żewłakow.
To dlatego Urban zostaje. Dziennikarz wyjaśnia możliwe przyczyny
Piotr Wołosik, w programie ,,Ofensywni'', analizował pozostanie Jana Urbana na stanowisku selekcjonera. Zdaniem dziennikarza PZPN nie chciał przede wszystkim wywoływać kolejnej afery i burzy medialnej wokół związku.