Tuż przed startem rundy wiosennej niemieckiej Bundesligi na łamach Super Expressu Andrzej Juskowiak mówi o Arkadiuszu Miliku i Pawle Wszołku. – Dziwię się, że Wszołek nie zdecydował się na wyjazd .
– Od razu Bundesligi nie podbije, bo w Leverkusen jego konkurentem jest skuteczny do bólu Stefan Kiessling. Dla mnie Polak to kopia gwiazdy Bayeru. W ciągu najbliższych miesięcy będzie miał dużo okazji do udowodnienia, że Niemcy zrobili na nim dobry interes – mówi były znakomity napastnik polskiej drużyny narodowej.
Juskowiak dziwi się natomiast, że Wszołek nie zdecydował się na wyjazd do Niemiec. – Od początku dziwnie to wyglądało. Wszołek tłumaczył, że miał mało czasu na podjęcie decyzji. Minęło kilka dni, poznał warunki i wciąż nie wiedział, czy chce grać w niemieckim klubie. Może środa mu nie odpowiadała i Niemcy powinni od razu wykupić bilety na inny dzień? Hannover to dobry klub dla niego, grający ofensywnie, który potrzebuje właśnie takiego piłkarza, jak on – zauważa Juskowiak.
Polak z Bundesligi liczył, że znajdzie się w kadrze. „Myślałem, że zostanę teraz powołany”
Łukasz Poręba z powodzeniem poczyna sobie w Bundeslidze w barwach Elversbergu. W rozmowie z serwisem „Weszlo.com” wychowanek Zagłębia Lubin przyznał, iż liczył, że Jan Urban zaprosi go na trwające obecnie zgrupowanie naszej kadry narodowej.