Nenad Bjelica wciąż jest trenerem Dinama Zagrzeb, ale jak donoszą chorwackie media, jego dni w klubie są policzone. Władze Dinama naciskają na szkoleniowca, by ten sam zrezygnował z pracy, szukając już kogoś, kto będzie w stanie zająć jego miejsce.
Bjelica został postawiony pod ścianą przez swoich szefów (fot. Łukasz Skwiot)
Przypomnijmy, że przed kilkoma dniami w Zagrzebiu doszło do prawdziwego trzęsienia ziemi. Fizycznie – miastem naprawdę zatrzęsło, doprowadzając do poważnych strat, natomiast w sensie piłkarskim – do tąpnięcia doszło również w Dinamie.
Pandemia koronawirusa sprawiła, że rozgrywki ligowe w Chorwacji zostały zawieszone, a to sprawiło, że wiele klubów, w tym najbogatsze Dinamo, dostało mocno po kieszeni. Władze stołecznej drużyny próbowały przekonać piłkarzy i członków sztabu, by ci zgodzili się na obniżkę pensji o 1/3.
Akceptacji dla takiego pomysłu nie było i dlatego Dinamo zwolniło cały sztab Nenada Bjelicy. To samo spotkałoby zapewne także trenera, gdyby nie fakt, że jego odprawienie będzie kosztować klub milion euro. W obecnej sytuacji tego typu działanie byłoby zwykłą niegospodarnością i dlatego w Zagrzebiu liczą na to, że szkoleniowiec odejdzie sam.
Były opiekun Lecha Poznań ostatecznej decyzji jeszcze nie podjął, ale Dinamo już szuka jego następcy. „Vecernji.hr” podaje, że jednym z kandydatów na miejsce Bjelicy jest inny dobrze znany polskim kibicom trenera – Romeo Jozak, który nie tak dawno prowadził Legię Warszawa.
Piłkarzem Dinama Zagrzeb jest obecnie reprezentant Polski – Damian Kądzior.
Niesamowitą bramkę zdobył Leo Messi w spotkaniu Interu Miami w Atlancie. Argentyńczyk wykonał popisowy rajd i zdobył bramkę na 2:0. Chwilę później Messi strzelił jeszcze jednego gola, a piłkarze z Florydy ostatecznie wygrali 3:1.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?