Maciej Iwański nie był zadowolony z pracy sędziego prowadzącego piątkowy mecz Podbeskidzia Bielsko-Biała z Lechem Poznań. Górale przegrali to spotkanie, a gola na wagę porażki stracili w piątej minucie doliczonego czasu gry.
Piątkowy mecz prowadził arbiter Adam Lyczmański, który doliczył jedynie trzy minuty do regulaminowego czasy gry, ale ostatecznie pozwolił piłkarzom grać o 120 sekund dłużej. Z takim czymś nie mógł pogodzić się właśnie wspomniany Iwański.
– Strata punktu w takich okolicznościach boli niesamowicie, tym bardziej, że jak mecz przedłuża się o 3 minuty, to nie o 5. Zwłaszcza w sytuacji, w której przez niezdecydowanie sędziego przerwa w grze się przedłuża, jak miało to miejsce w doliczonym czasie gry – powiedział Iwański w rozmowie ze SportSlaski.pl.
Sędzia nie mógł postąpić inaczej! Tak gracz Radomiaka wyleciał z boiska [WIDEO]
Pogoń Szczecin pokonała Radomiak Radom 4:3 po szalonym meczu. Zieloni skończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce Camary po nierozważnym wejściu. Zobacz nagranie z tego zajścia.
Zapraszamy do zapoznania się ze skrótem drugiego sobotniego spotkania 12. kolejki Ekstraklasy. W Kielcach Korona pokonała GKS Katowice 1:0 w debiucie Roberta Kolendowicza.