Iordanescu nie popada w huraoptymizm po awansie Legii! „Wiele musi się zmienić”
Legia Warszawa pokonała Hibernian 4:3 i awansowała do fazy ligowej Ligi Konferencji. Co po spotkaniu mówił trener Wojskowych Edward Iordanescu?
Szkoleniowiec zwycięzców ostatniej edycji Pucharu Polski przyznał, że drużyna Legionistów wciąż ma wiele do poprawy. Szczególnie nie podobały mu się ostatnie minuty pierwszego meczu na wyjeździe oraz początek drugiej połowy wczorajszego starcia.
Zrealizowaliśmy oba cele wyznaczone na pierwszą część sezonu – zdobyliśmy Superpuchar i weszliśmy do fazy ligowej Ligi Konferencji. Mówiono mi, żebym nie narzekał. Ale się nie da. Wiele się musi zmienić. I zmienia. Ale ja i drużyna potrzebujemy pomocy. Mam nadzieję, że od teraz rozpoczniemy nowy rozdział.
Pierwsze siedem minut w Szkocji, ostatnie pięć minut w Szkocji, gdy straciliśmy gola i 11 minut drugiej połowy u nas – mogły zrujnować wszystko. Biorę odpowiedzialność za wynik i bronię piłkarzy, ale to musi się zmienić. Dziś awans wywalczyli kibice – powiedział.
Rumuński trener bardzo mocno podziękował też sympatykom zespołu z Warszawy.
– Dziś to kibice zakwalifikowali drużynę do następnej fazy Ligi Konferencji. Oczywiście trzeba pogratulować zawodnikom, którzy zdobyli bramki, ale to kibice uratowali ten wieczór.
Do samego końca wierzyli w nas, pchnęli nas do przodu – i za to bardzo im dziękuję. Jednocześnie bardzo mi przykro, że musieli przeżyć tak trudne emocje – stwierdził Iordanescu.
Źródło: Robert Błoński, Legionisci.com
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Zbyszek
29 sierpnia, 2025 10:20
Facet ma świadomość zalet i słabości Legii Warszawa i bardzo dobrze.
UEFA potwierdza. Dwa polskie kluby pewne gry w fazie ligowej europejskich pucharów w kolejnym sezonie!
UEFA zatwierdziła kalendarz rozgrywek klubowych na sezon 2027-28. Polska po raz pierwszy już przed startem sezonu ma zagwarantowany udział dwóch drużyn w fazie ligowej europejskich rozgrywek.
Medaliki za burtą, co dalej z Kroczkiem? [KOMENTARZ]
Przez ponad 210 minut dwumeczu z Hajdukiem Raków nawet przez chwilę nie był na prowadzeniu. Trudno więc mieć wątpliwości, stawiając pytanie, czy z Europą pożegnał się zasłużenie.
Facet ma świadomość zalet i słabości Legii Warszawa i bardzo dobrze.
Trener, który jest godzien szacunku.