Od dobrych kilku lat ikona portugalskiego futbolu Eusebio walczy z poważnymi problemami zdrowotnymi. Wiele razy donosiliśmy już o wizytach byłego, znakomitego piłkarza w szpitalach. Zdrowie nie przeszkodzi jednak Eusebio zobaczyć środowego finału Ligi Europy z wysokości trybun ArenaA.
Wielki finał Ligi Europy odbędzie się w środę w Amsterdamie. Jak poinformowały portugalskie media, wraz z piłkarzami Benfiki do Holandii udał się Eusebio, który pragnął ściskać kciuki za Benfikę na trybunach stadionu w Amsterdamie.
71-letni, były piłkarz to żywa legenda Benfiki. Nic więc dziwnego w tym, że zrobiono wszystko, aby Eusebio mecz zobaczył na żywo. – To nas zainspiruje – powiedział kapitan zespołu, Luisao.
Przypomnijmy, że Eusebio w ostatnich latach walczy z wielkimi problemami zdrowotnymi. Podczas Euro 2012 Portugalczyk przeżył udar mózgu.
Benfica o zwycięstwo w Lidze Europy powalczy z londyńską Chelsea.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.