Lider i faworyt rozgrywek z Tychów potwierdził swoje wysokie aspiracje i pokonał zawsze groźnego Jarotę. Trójkolorowi odnieśli sukces, mimo tego, że od 55. minuty grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Krzysztofa Bizackiego. Gospodarze rozstrzygnęli ten mecz strzelając dwa gole w minutę.
Inne zespoły walczące o awans zremisowały swoje spotkania. Mająca duże aspiracje Bytovia podzieliła się punktami z Czarnymi. Tym samym zespół z Żagania w ósmym kolejnym meczu nie poniósł porażki. Bezbramkowym remisem musiał zadowolić się jeden z głównych przedsezonowych faworytów, czyli legnicka Miedź. Rewelacyjny beniaminek z Głogowa zdobył punkt w konfrontacji z Zagłębiem Sosnowiec.
Ruch Zdzieszowice, który w ostatnią środę miał okazję sprawdzić się na tle ekstraklasowego imiennika z Chorzowa, gościł u siebie Tura i minimalnie wygrał po bramce Tomasza Drąga.
W pojedynku ekip z Wielkopolski doszło do strzelaniny, w której lepsza okazała się Nielba Wągrowiec. W sąsiednim województwie toruńska Elana uległa MKS-owi Kluczbork i kontynuuje fatalną domową passę. Torunianie nie wygrali meczu u siebie od ponad pół roku i licznik ciągle bije.
Kolejkę zamkną niedzielne mecze Energetyka z Bałtykiem oraz Rakowa z Chojniczanką.
Prezes Lechii bez ogródek o stadionie. „Będziemy jak Don Kichot walczący z wiatrakami”
Lechia Zielona Góra po awansie do II ligi chce się w niej przede wszystkim ustabilizować, ale klub już teraz musi mierzyć się z problemem, który może zahamować jego dalszy rozwój. Chodzi o stadion.
Michał Probierz pozostaje bez pracy po tym, jak w czerwcu 2025 roku w burzliwych okolicznościach odszedł z reprezentacji Polski. Jak się okazuje, doświadczony szkoleniowiec mógł teraz objąć klub z trzeciego poziomu rozgrywkowego w Polsce.