Kibice, którzy zdecydowali się na żywo obejrzeć starcie Miedzi Legnica z Wartą Poznań, mogą się czuć zadowoleni. Drużyna prowadzona przez Bogusława Baniaka wygrała 5:2 i nie straciła kontaktu ze ścisłą czołówką tabeli.
Już początek meczu pokazał, że obie drużyny są nastawione na ofensywny futbol. Na bramkę Tomasz Magdziarza, Miedź odpowiedziała trafieniami Wojciecha Łobodzińskiego i Zbigniewa Zakrzewskiego. Kiedy jeszcze przed przerwą na 3:1 podwyższył Marcin Nowacki, wydawało się, że jest po zawodach.
Piłkarze Warty wyszli na drugą część spotkania z mocnym postanowieniem odrobienia strat, jednak zanim zdążyli się dobrze rozgrzać, przegrywali już 1:4 po kolejnym trafieniu Łobodzińskiego.
W 58. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Warty, którego na gola zamienił Grzegorz Bartczak, ale było to wszystko, a co goście z Poznania mogli sobie tego dnia pozwolić. Jakby tego było mało, w końcówce spotkania bardzo niefortunnie pod własną bramką interweniował Adrian Bartkowiak, który pokonał swojego bramkarza.
Trener Polonii Warszawa, Piotr Stokowiec nie miał litości dla prezesa Odry Opole, Tomasza Lisińskiego. Wymiana zdań dotyczyła zwolnienia Łukasza Tomczyka z funkcji trenera.
Na tablicy wyników długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry sprawy w swoje ręce wziął Dominik Sokół, zapewniając ŁKS-owi Łódź zwycięstwo w starciu z Wartą Poznań.