Za nami trzy kolejne spotkania rozgrywek pierwszoligowych. Najwięcej emocji było w Katowicach, gdzie miejscowa GieKSa pokonała Stomil Olszyn 4:2.
Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, którzy po trafieniu Łukasza Suchockiego prowadzili przy Bukowej od 9. minuty. Ku rozpaczy kibiców z Olsztyna, kilka chwil później z boiska wyrzucony został bramkarz Stomilu Piotr Skiba. Goście nie dość, że musieli grać w osłabieniu, to jeszcze stracili gola z rzutu karnego, którego autorem był Przemysław Pitry.
Jeszcze przed przerwą dwa trafienia dołożył Deniss Rakels i było już jasne, że GieKSa nie może w tym meczu stracić punktów. W 86. minucie nadzieję swoim kolegom dał jeszcze Dominik Kun, jednak na więcej już nie było stać graczy Zbigniewa Kaczmarka. Jakby tego było mało, tuż przed końcowym gwizdkiem Stomil dobił Rakels, który zdobył swojego trzeciego gola.
W dwóch pozostałych meczach zobaczyliśmy po zaledwie jednym golu. Polonia Bytom przegrała przy Olimpijskiej z Kolejarzem Stróże 0:1 (Markowski), a Sandecja Nowy Sącz ograła na swoim terenie Bogdankę Łęczna 1:0 (Aleksander).
Trener Polonii Warszawa, Piotr Stokowiec nie miał litości dla prezesa Odry Opole, Tomasza Lisińskiego. Wymiana zdań dotyczyła zwolnienia Łukasza Tomczyka z funkcji trenera.
Na tablicy wyników długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry sprawy w swoje ręce wziął Dominik Sokół, zapewniając ŁKS-owi Łódź zwycięstwo w starciu z Wartą Poznań.