Holandia znów poległa w karnych. Maroko w 1/8 finału
Reprezentacja Holandii po zremisowaniu w czasie zasadniczym i dogrywce 1:1 z Marokiem odpadła po serii rzutów karnych. Oranje trzeci raz z rzędu pożegnali się z mundialem w ten sposób.
Spotkanie zapowiadało się jako prawdopodobnie najbardziej wyrównany w tej fazie mecz drużyn z wielkimi ambicjami. Zwycięzcy grupy F Holendrzy nie byli zdecydowanym faworytem w starciu z Marokiem, które w grupie zatrzymało Brazylię.
W pierwszej połowie długo brakowało konkretnych sytuacji. W końcu takie stworzyło sobie Maroko. W 20. minucie po dośrodkowaniu Achrafa Hakimiego z rzutu rożnego doszedł Neil El Ayanoui, ale jego główkę obronił Bart Verbruggen. Niecałą minutę później holenderski bramkarz interweniował ponownie, tym razem po strzale Hakimiego z dystansu. Holendrzy mieli problem ze znalezieniem skutecznego sposobu na marokańską defensywę i do przerwy nie zagrozili poważnie bramce rywali. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
Po przerwie zespoły skonkretyzowały swoje ataki. W 48. minucie niegroźne celne uderzenie pewnie obronione przez Bono oddał Micky van de Ven. Po 4 minutach pod drugą bramką Hakimi trafił w poprzeczkę. W 58. minucie z dystansu po rykoszecie uderzył Bilal El Khannouss, ale czujność zachował Verbruggen. W 72. minucie prowadzenie objęli Holendrzy. Po długim zagraniu Verbruggena główką podanie przedłużył Wout Weghorst. Następnie Crysencio Summerville wystawił piłkę Cody’emu Gakpo, który zdążył przed Bono i trafił do siatki. To wyjątkowo ważne trafienie dla zawodnika Liverpoolu, gdyż przeżywa on trudne chwile po tym jak jego żona poroniła przy porodzie. W 1. minucie doliczonego czasu gry Maroko doprowadziło do wyrównania. Po wrzutce Chemsdine’a Talbiego piłki nie przejął Virgil van Dijk, co wykorzystał Issa Diop i główką trafił do bramki. Podstawowy czas gry zakończył się remisem, co oznaczało konieczność przeprowadzenia dogrywki.
W 97. minucie impas mogło przełamać Maroko. Soufiane Rahimi wymanewrował Teuna Koopmeinersa i stanął w sytuacji sam na sam, ale został zatrzymany przez Verbruggena. Dalsza część dogrywki nie obfitowała w sytuacje bramkowe i drużyny skupiały się głównie na tym, by nie popełniać kosztownych błędów. Ostatecznie nikt nie przeważył impasu i doszło do rzutów karnych.
W serii jedenastek lepsze bilansem 3:2 było Maroko. Dla drużyny z Afryki karne wykorzystali: Rahimi, Talbi i Ismael Saibari. El Aynoui trafił w poprzeczkę, a Hakimi w słupek. Dla Holendrów trafili tylko Koopmeiners i Weghorst. Justin Kluivert trafił w słupek, Quinten Timber uderzył obok bramki, zaś strzał Crysencio Summerville’a bramkarz Bono obronił na stojąco jedną ręką. Holandia szczególnie może żałować karnego Rahimiego, gdyż Verbruggena miał już piłkę, lecz ją wypuścił i piętą wbił do własnej bramki. W ten sposób Holandia trzeci raz z rzędu odpadła z mundialu po rzutach karnych. W 2014 i 2022 roku przydarzyło jej się to z Argentyną.
Reprezentacja Algierii bez selekcjonera, choć przed mundialem przedłużyła z nim kontrakt
Vladimir Petković przestał pełnić funkcję selekcjonera reprezentacji Algierii – poinformowała tamtejsza federacja piłkarska na swojej stronie internetowej.
Mundialowy bohater afrykańskiej reprezentacji zaprezentowany przez nowy klub
Bramkarz reprezentacji Republiki Zielonego Przylądka – Vozinha znalazł nowy klub. Doświadczony golkiper został zaprezentowany jako nowy golkiper chilijskiego Colo Colo.
Nie tylko UEFA. Kolejna konfederacja krytycznie nastawiona do pomysłu FIFA
Pomysł FIFA, by sprzedać 30 procent praw do piłkarskich mistrzostw świata spółce Thrive Eternal spotyka się z coraz większym oporem. Po mocnym głosie płynącym ze strony UEFA, wątpliwości przedstawiła także kolejna konfederacja.
Następny genialny taktyk z piątką w obronie…hehe