Pierwsza połowa na Villa Park zdecydowanie rozczarowała. Jedyny jej godny podkreślenia moment to 12. minuta i strzał Emiliano Buendii, który obił poprzeczkę. Zdecydowaną przewagę w tej części rywalizacji miał Arsenal FC (66% czasu gry przy piłce), ale nie przełożyła się ona choćby na jedno celne uderzenie.
W drugiej połowie mistrzowie Anglii popisali się już jednak zdecydowanie lepszą skutecznością. W 59. minucie Ricardo Calafiori wypatrzył w polu karnym Bukayo Sakę, który strzałem w lewy róg pokonał Ziona Suzukiego.
Kanonierzy w ciągu ostatnich 30 minut gry, jeszcze raz próbowali zagrozić bramce The Villans. Z kolei podopieczni Unaia Emery`ego, nie oddali w kierunki bramki Davida Rayi choćby jednego celnego uderzenia!