Robert Lewandowski show w Kolonii. Kapitan reprezentacji Polski zanotował hat-tricka, a jego Bayern Moanchium pokonał 1. FC Koeln aż 4:0.
Niebo jest niebieskie, trawa zielona, a z innych oczywistości – Robert Lewandowski strzela jak na zawołanie. Tym razem Polak zanotował hat-tricka (nawiasem mówiąc, już po raz 26. w całej karierze!), dzięki czemu jego Bayern Monachium bez przeszkód pokonał 4:0 FC Koeln.
Zaczęło się szybko, bo już w 9. minucie, kiedy to Lewandowski w duecie z Thomasem Muellerem napędził kontratak, by następnie samemu go sfinalizować. Sędzia liniowy dopatrzył się spalonego, lecz na szczęście VAR anulował niesłuszną decyzję o rzekomym ofsajdzie.
Na kolejne trafienia „Lewego” trzeba było czekać do drugiej połowy. W 63. i 74. minucie kapitan reprezentacji Polski dwukrotnie wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem po podaniach autorstwa Leroya Sane.
W taki oto imponujący sposób „RL9” umocnił się na fotelu lidera klasyfikacji strzelców Bundesligi. W tej chwili ma na swoim koncie 23 trafienia, podczas gdy drugi w rankingu Patrik Schick – o sześć bramek mniej.
Umocnił się również Bayern. Na półmetku sezonu mistrzowie Niemiec plasują się na pierwszym miejscu z przewagą sześciu punktów nad drugą Borussią Dortmund.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.
Nadszedł czas na pierwszy w tym sezonie Bundesligi Der Klassiker. Starcie budzi tym większe emocje, że Bayern i Borussia są na szczycie ligowej tabeli mając tyle samo punktów.
Bayern Monachium osłabiony w Der Klassiker. Podstawowy zawodnik nie zagra
Bayern Monachium nie przystąpi do meczu z Borussią Dortmund w najsilniejszym możliwym składzie. Jeden z podstawowych piłkarzy nadal zmaga się z urazem.