Tomasz Hajto nie pomógł i GKS Tychy pożegnał się z I ligą. Spadek tyskiej drużyny został przypieczętowany w trakcie sobotniego meczu w Ząbkach, gdzie GKS przegrał z miejscowym Dolcanem (1:2). Co na to wszystko szkoleniowiec tyszan?
Hajto wziął pełną odpowiedzialność za wyniki swojej drużyny, a decyzja w sprawie jego przyszłości ma zapaść bardzo szybko. Jak już informowaliśmy w sobotę, decydujący głos w tej kwestii będzie miał prezydent Tychów, Andrzej Dziuba.
– Winę biorę całkowicie na siebie, musimy teraz zastanowić się, co dalej robić. Nie udało się tego wszystkiego zreperować tak szybko, jak myślałem. Jestem zawiedziony, bo zawsze stawiam sobie poprzeczkę wysoko – komentował Hajto.
– Zabrakło jakości i przez to żegnamy się z I ligą. Nigdy nie zostawiałem niczego na pastwę losu, jak źle szło. Jestem ambitny, dlatego będę walczył. W przyszłych rozgrywkach GKS powinien wrócić na ten poziom rozgrywkowy, bo na pewno Tychy na to zasługują. Zawiedziony jestem również transferami, które przeprowadziłem – dodał.
Remis w Siedlcach. Pogoń podzieliła się punktami z Ruchem
Podopieczni Waldemara Fornalika kontynuują serię meczów bez porażki, choć niewiele brakowało, by wrócili z Siedlec na tarczy. W samej końcówce jeden punkt zapewnił Niebieskim młody Max Pawłowski.
Kluby 1. Ligi wydały ponad 298 mln zł na wynagrodzenia
Kluby Betclic 1. Ligi przeznaczyły w sezonie 2025/26 ponad 298 mln zł na wynagrodzenia. Tylko siedem zespołów spełniło zaostrzony wymóg UEFA, zgodnie z którym koszty płac nie powinny przekraczać 70 proc. przychodów. Najwyższy wskaźnik odnotowała Polonia Warszawa – aż 164 proc. Z kolei najwięcej na wynagrodzenia wydał Śląsk Wrocław.