Szkoleniowiec Barcelony Josep Guardiola przyznał, że nie był szczególnie zdenerwowany po porażce 1:3 z Betisem Sewilla w ćwierćfinałowym spotkaniu Pucharu Króla.
Betis po porażce 0:5 na Camp Nou znakomicie rozpoczął rewanżowe spotkanie przed własną publicznością i już po siedmiu minutach prowadził 2:0. Ostatecznie „Verdiblancos” wygrali 3:1 i pożegnali się z rozgrywkami.
– Cieszę się, że awansowaliśmy do następnej rundy Copa del Rey, pokonując bardzo silnego i wymagającego przeciwnika – powiedział po meczu Guardiola.
– Jeżeli przeanalizujemy rywalizację z Betisem, zrozumiemy, że był to bardzo ciężki pojedynek. To prawda, że odnieśliśmy wysokie zwycięstwo w pierwszym spotkaniu, ale wiedzieliśmy, że w rewanżu będzie bardzo ciężko – przyznał szkoleniowiec.
– Chciałbym pogratulować Betisowi, ponieważ jest to bardzo dobry zespół. Nie wiem, czy nie najlepszy z tych, z którymi rywalizowaliśmy do tej pory w Pucharze, ale na pewno jeden z nich – zaznaczył Hiszpan.
Pomimo zakończenia przygody z Pucharem Króla piłkarze Betisu mają powody do zadowolenia. Po po pierwsze dlatego, że przerwali znakomitą serię Barcelony, która w kolejnych 28 spotkaniach nie poniosła porażki, a po drugie, że są pierwszym drugoligowym zespołem od 2004 roku, któremu udało się pokonać „Dumę Katalonii”.
Mazurek wspomina początki w Austrii. Wzruszył się mówiąc o bracie
19-letni pomocnik notuje znakomity start po transferze do RB Salzburg. Bartosz Mazurek, w rozmowie z Foot Truckiem, mówił o ogromnym wsparciu, które uzyskał od brata.
Kolejny Polak dołączy do Dynama Kijów. Kędziorek kompletuje sztab
Maciej Kędziorek tymczasowo został pierwszym trenerem ukraińskiego hegemona, ale niewykluczone, że pozostanie na tym stanowisku na dłużej. 46-latek kompletuje swój sztab, w którym ma znaleźć się miejsce dla innego trenera z Polski.