Manchester City powoli godzi się ze stratą tytułu mistrza Anglii. Obywatele wczoraj zaledwie zremisowali z Crystal Palace i dzisiaj Liverpool może im odskoczyć na kolejne dwa oczka.
PepGuardiola zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji. Liverpool niszczy kolejne przeszkody i chyba nic i nikt nie zatrzyma już maszyny JuergenaKloppa w drodze po upragnione mistrzostwo. Odrobienie tak wielkiej straty do The Reds będzie graniczyło z cudem. Jeśli lider Premier League wygra dzisiaj z Manchesterem United, strata wzrośnie do 25 punktów!
Po remisie z Crystal Palace hiszpański menedżer przyznał, że jego zespół może skupić się na walce o… miejsce w Lidze Mistrzów. – Musimy grać dalej, zostało jeszcze wiele spotkań. Musimy spróbować zapewnić sobie miejsce, które da nam prawo gry w przyszłym sezonie w Champions League – powiedział Guardiola na pomeczowej konferencji prasowej.
Wielki Pep pierwszy raz od niepamiętnych czasów gra tylko o drugie miejsce. Przez 11,5 roku nie przypominamy sobie ani jednej wypowiedzi na tym etapie sezonu, że jego drużyna skupia się tylko na walce o miejsce w Lidze Mistrzów, a nie na obronie tytułu.
Hiszpan wygląda na pogodzonego ze stratą mistrzostwa. Pozostaje walka o pierwszą czwórkę. Przewaga nad piątym Manchesterem United wynosi dzisiaj 15 punktów, więc jest dosyć bezpieczna. Terminarz jednak nie zapowiada się na lekki. Obywatele zagrają w delegacjach z: Sheffield United, Tottenhamem, Leicester City, Manchesterem United, Chelsea czy Southampton.
Napastnik Chelsea może wkrótce trafić do Barcelony! Nie podnosi się z ławki
Uczestnik ostatniego mundialu już wkrótce może opuścić Chelsea, w której nie gra regularnie. Według francuskiego serwisu zainteresowana jest nim Duma Katalonii.