Zażarta walka o awans toczyła się aż do ostatniej kolejki, w której starły się oba zespoły mające szanse na awans, czyli Gryf Wejherowo i Orkan. Co więcej, było to spotkanie derbowe, bowiem oba miasta należą do Małego Trójmiasta Kaszubskiego. Gryf nie dał szans Orkanowi i wygrał 4:0.
Gryf był tegoroczną rewelacją Pucharu Polski, gdzie doszedł do ćwierćfinału, w którym okazał się gorszy do Legii. Spory udział w awansie zespołu ma Grzegorz Niciński. Były napastnik Wisły Kraków i Zagłębia Lubin nadał Gryfowi ciekawy ofensywny styl gry, a piłkarze nabrali dużej pewności siebie. Poprzednim klubem, który prowadził Niciński był Orkan, którego kosztem Gryf awansował do II ligi.
Żółto-czarni po raz ostatni występowali na trzecim poziomie rozgrywkowym w sezonie 2003-04. Dwóch piłkarzy Gryfa zadebiutowało w polskiej ekstraklasie. Tymi zawodnikami są Tomasz Kotwica i Michał Fidziukiewicz. Ten drugi jest najlepszym strzelcem zespołu z Wejherowa. Fidziukiewicz strzelił 11 bramek w trakcie rundy wiosennej (jesienią grał w Dębie Dąbrowa Białostocka). W obronie dobrą pracę w przekroju całego sezonu wykonywał Przemysław Kostuch.
Prezes Lechii bez ogródek o stadionie. „Będziemy jak Don Kichot walczący z wiatrakami”
Lechia Zielona Góra po awansie do II ligi chce się w niej przede wszystkim ustabilizować, ale klub już teraz musi mierzyć się z problemem, który może zahamować jego dalszy rozwój. Chodzi o stadion.
Michał Probierz pozostaje bez pracy po tym, jak w czerwcu 2025 roku w burzliwych okolicznościach odszedł z reprezentacji Polski. Jak się okazuje, doświadczony szkoleniowiec mógł teraz objąć klub z trzeciego poziomu rozgrywkowego w Polsce.