Widzew Łódź w kiepskim stylu rozpoczął rundę wiosenną T-Mobile Ekstraklasy. Podopieczni Artura Skowronka w trzech meczach zdobyli zaledwie jeden punkt i obecnie zamykają oni tabelę. W ostrych słowach o grze piłkarzy RTS-u wypowiedział były właściciel klubu Andrzej Grajewski. Najświeższe doniesienia z T-Mobile Ekstraklasy na PilkaNożna.pl – KLIKNIJ!
– Zawodnicy muszą wreszcie zrozumieć, po co tu przyszli. Jak tak patrzę na mecze z udziałem Widzewa, to odnoszę wrażenie, że każdy gra w innej drużynie. Nie ma symbiozy. Tak jakby chłopcy myśleli już o nowych klubach, traktowali Widzew jako okres przejściowy. Tak nie może być – wyznał Grajewski podczas rozmowy z serwisem Widzewiak.pl.
– Nie widzę w tej drużynie lidera, faceta, który pociągnąłby ten zespół. Naprawdę brakuje takiej osobowości. Liczę na przełamanie. Na to, że panowie piłkarze pokażą jaja. Jak słyszę, że Visnjakovs obraża się, bo jego brat nie gra, to pytam siebie: o co tu chodzi? – kontynuował.
Zdaniem Grajewskiego, trener Skowronek musi zrobić wszystko co w jego mocy, by poprawić atmosferę w ekipie. – Moim zdaniem trener Skowronek powinien zarządzić wyjazd na krótkie zgrupowanie. Niech ci piłkarze wypiją sobie kielicha, odreagują, powiedzą sobie, co ich gryzie. Mnie przypomina się sytuacja, która miała miejsce przed meczem z Borussią Dortmund. Pozwoliliśmy drużynie odreagować, chociaż zbliżał się ważny mecz w Lidze Mistrzów. Zawodnicy popili, pośmiali się z dowcipów Piotrka Szarpaka, a później zremisowali z Niemcami 2:2.
Sławomir Witek dla „PN”: Klauzula odejścia Dawida Szwargi była nieaktywna
Gdyby Raków zgłosił się po Dawida Szwargę we wrześniu, zapłaciłby zdecydowanie mniej niż w październiku. Prezes GKS-u Katowice zdradza kulisy negocjacji z częstochowskim klubem.