Kamil Grabara dołączy do nowego klubu dopiero po zakończeniu rozgrywek. Polski bramkarz wiosenną część rozgrywek dokończy w barwach duńskiej drużyny.
Grabara już jakiś czas temu podpisał kontrakt z VfL Wolfsburg, jednak uprawomocni się dopiero w lipcu 2024 roku. Wówczas wygaśnie jego umowa z Kopenhagą i Polak zostanie prawowitym „Wilkiem”. Niemcy mieli możliwość sprowadzenia Grabary już zimą, co mocno sondowano jeszcze przed startem rozgrywek.
Kopenhaga w oficjalnym komunikacie poinformowała, że Grabara zostanie w drużynie do końca sezonu. Klauzula umożliwiająca Wolfsburgowi przedwczesne sprowadzenie bramkarza wygasła, co za tym idzie, nie dojdzie do wcześniejszych zmian barw klubowych.
Już wcześniej pojawiały się informacje o tym. To przede wszystkim efekt tego, że Grabara razem z Kopenhagą awansował do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Wolfsburg tym samym pozwolił swojemu przyszłemu zawodnikowi na pomoc klubowi w walce na europejskiej arenie oraz o tytuł mistrza Danii.
Vi kan meddele, at den klausul, der var i aftalen med VfL Wolfsburg om muligheden for at hente Kamil Grabara i januar, nu er udløbet #fcklivehttps://t.co/RcvWEV165U
Mateusz Musiałowski bez klubu. Kontrakt został rozwiązany
Mateusz Musiałowski nie jest już zawodnikiem Omonii Nikozja. 23-letni Polak, który przed laty uchodził za jeden z największych talentów polskiego futbolu, rozwiązał kontrakt z cypryjskim klubem za porozumieniem stron.
Zaczęło się wielkie przepraszanie Chińczyków. I to na wyścigi!
Jeden internetowy mem, kilka słów Kyliana Mbappe i…międzynarodowa afera! Sponsorzy zawieszają współpracę, chińska telewizja rezygnuje z transmisji La Liga, a prezes hiszpańskiej ligi publicznie przeprasza. Leszek Orłowski z „Piłki Nożnej” komentuje zamieszanie, które wykracza daleko poza futbol.